Złoto pobiło nowy rekord. Cena uncji przekroczyła 4600 dolarów
Złoto pobiło nowy historyczny rekord. Cena uncji złota przekroczyła 4600 dolarów. To efekt sytuacji w Iranie, amerykańskiego ataku na Wenezuelę czy śledztwa przeciw szefowi Fed, Jerome’owi Powellowi.
Kruszec, jak pisze CNBC, poszedł w górę o 2 proc. na transakcjach spot i przekroczył 4600 dolarów za uncję. Tylko w tym roku ceny złota podrożały już o 6 proc.
Dlaczego złoto tak drożeje? Po pierwsze amerykańscy prokuratorzy wszczęli śledztwo przeciw działaniom szefa Fed Jerome’a Powella. Sprawdzają m.in. remont siedziby banku centralnego za 2,5 miliarda dolarów oraz jego zeznania w tej sprawie przed Kongresem.
To kolejny odcinek wojny, którą prezydent Donald Trump wytoczył szefowi amerykańskiego banku centralnego. Prezydent uważa bowiem, że Powell zbyt wolno ścina stopy procentowe, co szkodzi amerykańskiej gospodarce. Dlatego inwestorzy boją się, że działania prezydenta doprowadzą do zmiany w Fed, a nowy szef będzie ostro ciął stopy procentowe. To zaś zawsze skłania ich do inwestycji w złoto.
Do inwestycji w bezpieczny kruszec skłaniają też dane z amerykańskiej gospodarki – choćby te o bezrobociu, które wskazują na coraz gorszą sytuację rynku pracy.
Złotu sprzyja też sytuacja międzynarodowa. Po pierwsze, dalej nie jest rozwiązana kwestia pokoju na Ukrainie, a ostatnie rosyjskie ataki, w tym użycie hipersonicznego pocisku balistycznego Oresznik, pokazują, że porozumienie wcale nie jest blisko.
Po drugie, amerykańska interwencja w Wenezueli, zatrzymanie prezydenta Nicolasa Maduro oraz zapowiedź przejęcia kontroli nad krajem przez Donalda Trumpa także wzmocniły, jak mówi Rajat Bhattacharya, starszy analityk ze Standard Chartered, „zwiększoną geopolityczną niepewność”.
Cenę złota podnosi też to, co dzieje się w Iranie. Władze bowiem brutalnie tłumią protesty, wywołane przez wysoką inflację, które zamieniły się w demonstracje polityczne. Donald Trump zapowiada, że Ameryka stanie po stronie manifestantów i uderzy na Teheran, doprowadzając do obalenia reżimu.
Nic więc dziwnego, że doradcy inwestycyjni uważają złoto za jedną z najbardziej pewnych inwestycji.