Motyka: doszło do najsilniejszego od lat ataku na polski system elektroenergetyczny

– W ostatnich dniach 2025 r. doszło do próby zhakowania systemu energetycznego na dużą skalę. Cyberatak polegał na próbie zakłócenia komunikacji między instalacjami wytwórczymi a operatorami sieci na dużym obszarze Polski. Atak udało się odeprzeć – poinformował na spotkaniu z dziennikarzami minister energii Miłosz Motyka.

Motyka zaznaczył, że był to atak zupełnie nowego typu.

- Doszło do najsilniejszego od lat ataku na polski system elektroenergetyczny. Atak był nieudany. Po raz pierwszy spotkaliśmy się z próbą licznych ataków na pojedyncze źródła wytwórcze – farmy słoneczne, a nawet pojedyncze wiatraki. Do tej pory ataki skierowane były na duże obiekty energetyczne lub system przesyłowy. Takiego typu ataków jeszcze nie było, ale należy się spodziewać, że będą się powtarzać. Szczegółowo badamy sprawę, mamy też już konkretne rekomendacje na przyszłość – powiedział Motyka.

Minister nie chciał na obecną chwilę zdradzić więcej szczegółów tej sprawy. Jak zaznaczył jednak, polskie władze wiedzą, kto może stać za próbą ataku.

Polski system energetyczny rekordowo obciążony z powodu mrozów

W ostatnich dniach polski system energetyczny był wyjątkowo obciążony z racji podwyższonego zapotrzebowania na energię związaną z siarczystymi mrozami przy równoczesnym stałym rozwoju polskiej gospodarki.

Czytaj także: Siarczyste mrozy i śnieżyce. Ta zima daje popalić energetyce

Jak poinformowały wcześniej Polskie Sieci Elektroenergetyczne, w piątek 9 stycznia mieliśmy najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc sięgające 27,6 GW netto i 29,2 GW brutto.

PSE zapewniły, że nie przewidują w nadchodzącym czasie problemów bilansowych.

„Pomimo utrzymujących się mrozów bezpieczeństwo dostaw pozostaje niezagrożone. Jednostki wytwórcze utrzymują dyspozycyjność, a według aktualnych prognoz w najbliższych dniach wymagana rezerwa mocy będzie zachowana” – stwierdziły PSE w komunikacie.

Czytaj także: Padł rekord. Piątkowe zapotrzebowanie na moc najwyższe w historii

Ataki na sieć energetyczną to typowa taktyka Rosjan, ale nie tylko

Chociaż nie ma na razie dowodów na to, że za ataki na polską sieć stali Rosjanie, stoją oni za serią wcześniejszych aktów sabotażu na terenie kraju. Ataki na sieć energetyczną to też typowa taktyka Rosjan, którą wykorzystują w Ukrainie. W trakcie trwających równiez w Ukrainie mrozów doszło do licznych ataków rakietowych wymierzonych w ukraińską sieć energetyczną, które na pewien czas m.in. pozbawiły prądu czy ogrzewania dziesiątki tysięcy mieszkańców Odessy czy Kijowa.

Na początku roku bez prądu zmuszeni radzić sobie także mieszkańcy niemieckiego Berlina. Do awarii doszło w wyniku aktu sabotażu, do którego przyznały się najprawdopodobniej zorganizowana grupa lewicowych ekstremistów z Vulkangruppe, działająca od 2011 r. i mająca na swoim koncie kilkanaście podobnych ataków.

Czytaj także: Burmistrz Berlina: awaria prądu to efekt ataku lewicowych ekstremistów