Ceny ropy idą w górę piątą sesję z rzędu. Inwestorzy boją się sytuacji wokół Iranu

Ceny ropy idą w górę już piątą sesję z rzędu. Inwestorzy boją się bowiem amerykańskiego ataku na Teheran, jak i zakłóceń dostaw płynących z Iranu przez zamieszki brutalnie tłumione przez władze.

Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na luty idzie w górę na NYMEX w Nowym Jorku o 1,18 proc. do 61,87 USD. Cena ropy Brent na ICE na marzec rośnie o 1,12 proc. do 66,20 USD za baryłkę. Do tego cena Brent poszła już w górę o 9 proc. podczas ostatnich czterech sesji.

„Protesty w Iranie grożą zaostrzeniem globalnych bilansów ropy naftowej przez krótkoterminowe spadki dostaw, ale przede wszystkim przez rosnącą premię za ryzyko geopolityczne” – napisali w raporcie analitycy Citigroup, podnosząc prognozę dla ropy Brent na najbliższe trzy miesiące do 70 USD/b.

– Jesteśmy w okresie niestabilności geopolitycznej i potencjalnych zakłóceń w dostawach. Protesty w Iranie są postrzegane jako potencjalne zagrożenie dla reżimu. To poważna sprawa, a prawdopodobieństwo ataku ze strony USA jest wysokie – dodał Jorge Montepeque, dyrektor zarządzający Onyx Capital Group.

Sytuacja wokół Iranu jest bowiem coraz gorsza. Władze brutalnie tłumią zamieszki, które wybuchły w proteście przeciw wysokiej inflacji. Siły bezpieczeństwa używają snajperów i broni maszynowej, a liczba ofiar gwałtownie rośnie. Według obrońców praw człowieka zginęło już ponad 2 tysiące ludzi.

Prezydent Donald Trump grozi Iranowi interwencją zbrojną. Wezwał też Irańczyków, by przejmowali budynki rządowe. Część personelu dostała też nakaz opuszczenia największej bazy wojskowej USA w regionie – Al Udeid w Katarze. Arabscy sojusznicy USA starają się jednak odwieść Trumpa od planów ataku, bo boją się, że irańskie kontruderzenie zablokuje najważniejszy szlak handlowy tankowców, czyli cieśninę Ormuz.

Rynki obserwują niepokoje w Iranie i oceniają możliwość interwencji USA, która może zagrozić dziennemu wydobyciu ropy w tym kraju wynoszącemu około 3,3 miliona baryłek.

Źródło: PAP