Maersk wznawia po dwóch latach tranzyt przez Kanał Sueski
Duński armator Maersk ogłosił, że wznowi w tym miesiącu kursy przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, co może obniżyć stawki frachtowe. Decyzja następuje po stabilizacji sytuacji w regionie i zawieszeniu ognia w Gazie.
Duńska firma Maersk poinformowała w czwartek, że jeden z jej serwisów wznowi kursy przez Morze Czerwone i Kanał Sueski w tym miesiącu. Po niemal dwuletniej przerwie spowodowanej atakami rebeliantów Huti w Jemenie.
Akcje Maersk spadły o ponad 5 proc., co odzwierciedla oczekiwania spadku stawek frachtowych w związku z powrotem statków na krótszą trasę przez Kanał Sueski.
Przewoźnicy rozważają powrót na kluczowy szlak Azja–Europa, który wcześniej był omijany – statki kierowano wokół Afryki po atakach Huti w drugiej połowie 2023 r. Rebelianci tłumaczyli działania solidarnością z Palestyńczykami w Gazie.
Maersk wskazał, że pierwszy serwis, MECL, łączący Bliski Wschód i Indie z wschodnim wybrzeżem USA, wyruszy 26 stycznia z portu Salalah w Omanie. Firma podkreśla, że decyzja wynika ze stabilizacji warunków w regionie Morza Czerwonego i Kanału Sueskiego.
Już w grudniu jeden z statków Maersk przetestował trasę. Maersk planuje stopniowy powrót na trasę sueską, aby oferować klientom transport krótszy nawet o tydzień, co w teorii obniży koszty transportu.
Według niemieckiego stowarzyszenia przemysłu chemicznego VCI, powrót na trasę może obniżyć stawki frachtowe i zwiększyć import z Chin. Kanał Sueski odpowiadał przed atakami Huti za około 10 proc. światowego handlu morskiego, podaje Clarksons Research.
Maersk zapewnia, że w przypadku pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa ma przygotowane plany awaryjne, w tym powrót do trasy wokół Przylądka Dobrej Nadziei.
Źródło: Reuters