Pieniądze za wenezuelską ropę trafiły na konta w Katarze
Pieniądze, które USA dostają za sprzedaż wenezuelskiej ropy, trafiają na konta w Katarze. Ma to przyspieszyć przekazanie tych środków władzom w Caracas, jednocześnie budzi też pytania o przejrzystość całego procesu.
Amerykanie sprzedali pierwszą partię ropy z Wenezueli i dostali za nią 500 milionów dolarów – pisze CNN. Pieniądze trafiły jednak nie bezpośrednio do władz w Caracas ani do amerykańskich banków, ale do Kataru. Dopiero stamtąd, jak tłumaczy amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent, zostały przekazane Wenezueli.
Donald Trump wydał też w piątek dekret, w którym zablokował wszystkie roszczenia dłużników Wenezueli wobec tych pieniędzy. Reżimy Cháveza i Maduro konfiskowały bowiem aktywa i pasywa zagranicznych koncernów naftowych, a do tego Caracas jest też mocno zadłużone wobec Rosji i Iranu.
Jak dodaje CNN, wpłata tych pieniędzy na katarskie konta, w połączeniu z prezydenckim zarządzeniem, w zasadzie stawia je poza zasięgiem wierzycieli. Ma to – jak twierdzą władze USA – sprawić, by Caracas mogło z tych pieniędzy korzystać. Zwłaszcza że to nie pierwszy raz, kiedy Waszyngton stosuje podobny mechanizm. Administracja Bidena także w podobny sposób korzystała z katarskich banków, by Iran mógł dostać część pieniędzy za swoją ropę.
Eksperci: pieniądze nie musiały trafić do Kataru
Banki katarskie, jak tłumaczy Alejandro Grisanti, konsultant ds. Ameryki Południowej i Łacińskiej, mają przekazać te pieniądze bankowi centralnemu Wenezueli. Ten zaś ma je wydać na jedzenie, lekarstwa i rozwój przedsiębiorczości.
Eksperci wskazują jednak, że pieniądze nie musiały trafić do Kataru. Wystarczył bowiem sam dekret Trumpa, by powstrzymać wierzycieli. Jeden z ekspertów mówi anonimowo CNN, że istnieje niebezpieczeństwo, iż obecne władze Wenezueli użyją środków z Kataru, by płacić kartelom, paramilitarnym bojówkom albo innym skorumpowanym oficjelom. Nikt bowiem ani po stronie amerykańskiej, ani katarskiej nie mówi o jakichkolwiek mechanizmach antykorupcyjnych czy zabezpieczeniach przed praniem pieniędzy.
Poczynania Trumpa krytykują także jego polityczni przeciwnicy. Demokratyczna senator Elizabeth Warren powiedziała portalowi Semafor, że „nie ma podstaw prawnych, by prezydent mógł otworzyć konta poza USA, tak by trafiały na nie zyski z towarów, które zatrzymała amerykańska armia; to dokładnie to, co zrobiłby skorumpowany polityk”.