Bogactwa Grenlandii wyceniono na 186 mld dolarów. Jednak wydobycie surowców jest w powijakach

Bogactwa naturalne Grenlandii są dziś głównie na papierze – ocenia Polski Instytut Ekonomiczny. Szczątkowa infrastruktura, surowy klimat oraz regulacje środowiskowe sprawiają, że przemysł wydobywczy jest na wyspie w powijakach.

Grenlandzkie złoża metali ziem rzadkich – Kvanefjeld i Tanbreez – to jedne z największych na świecie. Według wyliczeń amerykańskich geologów wyspa posiada ok. 1,5 mln ton tych pierwiastków, co plasuje ją na 8. miejscu na świecie. Oprócz tych metali są tam także złoża litu, grafitu, cynku, wolframu, tytanu, złota i ropy naftowej. Według American Action Forum wartość wszystkich złóż szacuje się na 4,4 bln dolarów, jednak wartość zasobów możliwych obecnie do wydobycia to ok. 186 mld dolarów.

Mimo tak potężnych złóż i wydania 147 licencji na poszukiwanie, sektor górniczy jest tam wciąż w powijakach. Obecnie czynne są tylko kopalnie anortozytu Lumina oraz złota Nalunaq. Władze dopiero planują uruchomienie wydobycia grafitu w Amitsoq, molibdenu w Malmbjerg oraz metali ziem rzadkich ze złoża Tanbreez.

Problemy z wydobyciem są efektem szczątkowej infrastruktury – na wyspie jest mniej niż 150 km dróg, a porty mają niską przepustowość. Do tego dochodzą wysokie koszty pracy i energii. Sytuację utrudniają także fatalne warunki klimatyczne oraz bardzo surowe regulacje środowiskowe.

Suwerenności nad Grenlandią domagał się prezydent Donald Trump. Zagroził nawet nałożeniem karnych ceł na kraje Europy, które sprzeciwiały się jego aneksji wyspy. USA nie wykluczały też użycia siły.

Po szczycie w Davos prezydent USA wykluczył jednak użycie wojska, wycofał się z taryf oraz zapowiedział, że udało się opracować ramy przyszłego porozumienia ws. wyspy. Miałoby ono wzmocnić obronę regionu przed rosnącymi wpływami Rosji i Chin oraz ułatwić budowę nowego systemu tarczy rakietowej Złotej Kopuły. Jak tłumaczył sekretarz generalny NATO Mark Rutte, nie rozmawiano jednak o suwerenności Grenlandii. Wyspa dalej miałaby bowiem należeć do Danii.