Indyjskie linie lotnicze IndiGo w tarapatach. Zysk w Q4 2025 spadł o 78 proc.

Największa linia lotnicza w Indiach – IndiGo – ma poważne problemy finansowe. Przez nieudane transakcje na rynku forex oraz nowe prawa pracownicze firma musiała odwołać w grudniu ponad 2500 lotów. Zyski spadły w ostatnim kwartale 2025 roku o 78 proc., a kurs akcji obniżył się o 3 proc.

Pierwsze problemy pojawiły się przez brak umowy handlowej USA z Indiami. Rupia stała się – jak wyjaśnia CNBC – najsłabszą walutą w Azji, której kurs w ciągu roku spadł o 5 proc. W tym roku sytuacja wygląda podobnie: kurs rupii wobec dolara słabnie, a to oznacza problemy dla firm, które zainwestowały zbyt dużo na forexie.

IndiGo nie pomaga ani wzrost liczby przewożonych pasażerów, ani inwestycje w sprzęt. 65 proc. zysków firmy pochodzi bowiem z rynku krajowego, na którym zarabia ona w rupiach. Tymczasem za paliwo, samoloty i ich serwis płaci w dolarach. Przy spadającym kursie waluty koszty stale rosną.

Jak tłumaczy CNBC Mark Martin, założyciel i prezes lotniczej firmy konsultingowej Martin Consulting, kolejny rok będzie dla IndiGo jeszcze trudniejszy.

Firmie nie pomogły również zmiany na rynku pracy. W listopadzie 2025 rząd wprowadził reformy, które m.in. zmusiły przedsiębiorców zatrudniających pracowników na kontraktach do przyznania im takich samych praw jak pracownikom etatowym.

Do tego wprowadzono nowe normy czasu pracy pilotów. Czas odpoczynku wzrósł z 36 do 48 godzin, ograniczono również liczbę lotów nocnych. IndiGo musiało więc skasować ponad 2500 lotów, co skutkowało karami w wysokości 222 mln rupii za odwołane połączenia.

Firma zapowiada jednak, że do lutego wszystko wróci do normy, a loty będą się odbywać zgodnie z zasadami przewidzianymi w prawie.