Heathrow kończy z limitem płynów. Nie trzeba też wyciągać elektroniki z bagażu podręcznego
Lotnisko Heathrow dołącza do portów, na których nie obowiązuje już miniaturowy limit płynów w bagażu podręcznym. Największe brytyjskie lotnisko wreszcie zainstalowało nowoczesne skanery, które mają ułatwić podróż.
Pasażerowie będą więc mogli przewozić w butelkach do 2 litrów płynów. Do tego nie będą musieli podczas kontroli bezpieczeństwa wykładać na taśmę elektroniki. Laptopy i tablety będą mogły pozostać w bagażu podręcznym.
Reuters przypomina, że podobne zasady obowiązują już m.in. w Dubaju, Nowym Jorku i Hongkongu. Takie skanery działają także na krakowskich Balicach, a jeszcze przed sezonem wakacyjnym mają trafić na lotnisko Chopina w Warszawie. Heathrow nie jest też pierwszym brytyjskim lotniskiem z takimi rozwiązaniami. Wcześniej wprowadziły je porty w Gatwick, Edynburgu i Birmingham. Nowe systemy znacząco przyspieszają i ułatwiają kontrolę bezpieczeństwa.
Złagodzenie limitu płynów zapowiadał już w 2019 Boris Johnson. Miało to nastąpić w 2022 roku, jednak plany rządu pokrzyżowała pandemia. Termin przesunięto na lipiec 2024, ale również wtedy nie udało się wprowadzić zmian na największych lotniskach – objęły one jedynie mniejsze porty.
Komisja Europejska również zachęca lotniska w państwach UE, by jak najszybciej wdrażały podobne rozwiązania, co pozwoli na pełną rezygnację z limitu płynów.
Limit ten wprowadzono w Wielkiej Brytanii w 2006 roku, po tym jak terroryści próbowali wnieść płynne materiały wybuchowe przez kontrolę bezpieczeństwa na Heathrow.