Honda mocno traci na taryfach Trumpa. Zysk koncernu spadł o 42 proc. w ciągu ostatnich trzech kwartałów

Zysk Hondy spadł w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy aż o 42 proc. To efekt zarówno ceł Donalda Trumpa, jak i spadku światowego popytu na auta elektryczne.

Honda, jak pisze "Asahi Shimbun", zanotowała zysk w ostatnich trzech kwartałach 2025 r. w wysokości 465,4 miliarda jenów, czyli około 3 miliardów dolarów. To spadek z 805,2 miliarda jenów rok wcześniej. Oznacza to, że po raz drugi z rzędu, w tym samym okresie, zysk firmy spada.

W dół poszła też sprzedaż. Zyski z niej spadły o 2,2 proc. do 15,98 biliona jenów, czyli 102,6 miliarda dolarów. Mimo tych danych Honda uważa, że utrzyma swój roczny cel zysku w wysokości 300 miliardów jenów, czyli 1,9 miliarda dolarów.

Pierwszą przyczyną tak słabych danych jest przede wszystkim spowolnienie sprzedaży elektryków w USA. Donald Trump wycofał bowiem dopłaty do aut elektrycznych. Firma obniżyła też prognozy tempa elektryfikacji na całym świecie. Do tej pory Honda zakładała, że do 2030 r. 30 proc. sprzedanych pojazdów będą stanowiły elektryki. Według najnowszej strategii koncernu udział ten ma wynieść jedynie 20 proc. Skasowano też prace nad kilkoma elektrycznymi modelami.

Zyski koncernu pogrążają również cła na motoryzację. Choć Donald Trump obniżył planowane taryfy z 25 do 15 proc., wciąż stanowią one duże obciążenie dla firm, które nie mają fabryk w USA.

Jednak mimo tych złych danych akcje Hondy poszły w górę o 2,1 proc. To – jak twierdzi "Asahi Shimbun" – efekt dużego zwycięstwa partii Liberalno-Demokratycznej w przedterminowych wyborach ogłoszonych przez premier Sanae Takaichi. LDP zdobyła w nich 316 mandatów w 465-osobowym parlamencie. Wynik ten pozwala jej nie tylko odrzucać weta izby wyższej, ale nawet zmienić konstytucję. Od weekendu japoński parkiet reaguje na te informacje wzrostami.