Prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę o kryptoaktywach
Prezydent Karol Nawrocki kolejny raz zawetował ustawę o kryptoaktywach. Trafiła ona bowiem na jego biurko po niewielkich zmianach w porównaniu z poprzednio odrzuconym prawem.
Celem tego prawa było wprowadzenie unijnego rozporządzenia MiCA, regulującego rynek kryptowalut. Ustawa miała wprowadzić środki, które przeciwdziałałyby naruszeniom prawa przez firmy. Pozwalała choćby KNF na wstrzymanie oferty publicznej, przerwanie jej przebiegu, zakaz jej rozpoczęcia czy w ogóle zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów na rynek.
KNF dostałaby także możliwość nakładania kar pieniężnych i sankcji na pośredników zawierających transakcje związane z kryptowalutami, oferujących takie aktywa, emitentów czy osoby, które chciałyby dopuścić nowe kryptoaktywa.
W przypadku naruszenia przepisów KNF wpisywałaby do rejestru oszukańcze strony internetowe, służące do prowadzenia działalności na rynku kryptoaktywów. Miało to chronić zarówno rynek, jak i klientów. Prawo zakładało też odpowiedzialność karną za przestępstwa, takie jak emisja tokenów czy świadczenie usług finansowych na tym rynku bez zgody KNF. Najwyższe grzywny sięgałyby nawet 10 mln zł.
Podczas prac nad nową wersją ustawy, sejm obniżył maksymalną opłatę od przychodów, którą firmy z rynku kryptoaktywów miałyby płacić KNF za sprawowanie nadzoru. Rząd chciał pobierać 0,4 proc. przychodów, a sejm zmniejszył ją do 0,1 proc.
W listopadzie 2025 bardzo podobne prawo zostało także zawetowane przez prezydenta. Karol Nawrocki uznał wówczas, że proponowane rozwiązania były nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Nowa wersja ustawy różniła się jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór KNF.