„Minął moment porządku jednobiegunowego". Kanclerz Niemiec Friedrich Merz otworzył Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa
Minął moment porządku jednobiegunowego, a USA być może utraciły roszczenia do światowego przywództwa – powiedział w piątek kanclerz Niemiec Friedrich Merz w przemówieniu oficjalnie otwierającym Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa (MSC).
MSC to najważniejsze coroczne europejskie spotkanie dotyczące polityki bezpieczeństwa. Udział w wydarzeniu wezmą m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Polskę reprezentować będą premier Donald Tusk oraz szef dyplomacji Radosław Sikorski.
Jako gospodarz spotkania przemówienie inaugurujące wygłosił kanclerz Niemiec. Rozpoczynając swoje przemówienie, Merz porównał coroczną konferencję w Monachium do sejsmografu, który pokazuje „polityczną sytuację na świecie”, w tym stan relacji między USA a Europą.
Kanclerz wyraził ocenę, że międzynarodowy porządek oparty na prawie i zasadach, który „był kruchy nawet w czasach swojej świetności”, teraz „w praktyce nie istnieje”. Jednym z powodów tej sytuacji jest, jak wskazał, „brutalny rewizjonizm Rosji”. Merz wskazał także, że systematycznie zależności innych państw wykorzystują Chiny, które redefiniują porządek międzynarodowy na swoją korzyść.
– Jeśli po upadku muru berlińskiego istniał „moment jednobiegunowy”, to już minął. Roszczenie Stanów Zjednoczonych do przywództwa zostało zakwestionowane, a być może nawet utracone – ocenił kanclerz.
Jak wskazał, jego zdaniem USA dostrzegły konieczność nadrabiania zaległości wobec Chin i wyciągają z tego wnioski.
– My, Europejczycy, również przygotowujemy się na tę nową epokę. Dochodzimy jednak do innych wniosków niż administracja w Waszyngtonie – powiedział Merz.
Kanclerz Merz deklaruje wzmocnienie niemieckiej armii
Szef niemieckiego rządu ponownie zobowiązał się do uczynienia z Bundeswehry najsilniejszej armii Europy.
– Już 15 lat temu Radek Sikorski powiedział nam, Niemcom: mniej obawiam się niemieckiej siły niż niemieckiej bezczynności. Te dwa elementy są częścią naszej odpowiedzialności, wynikającej z naszej historii i położenia geograficznego. Tę odpowiedzialność przyjmujemy – powiedział kanclerz.
Wskazał też, że rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem na temat europejskiego odstraszania nuklearnego.
W swoim przemówieniu szef niemieckiego rządu wezwał do „wspólnej naprawy zaufania transatlantyckiego”. Ocenił przy tym, że Europejczycy „wykonują swoją część” tej pracy.
Kanclerz opowiedział się także za nawiązaniem przez Europę i Niemcy nowych sojuszy i rozwijaniem już istniejących, nie tylko ze Stanami Zjednoczonymi, lecz także z Brazylią, Indiami czy Republiką Południowej Afryki.
Źródło: PAP