Igrzyska 2026. Władimir Semirunnij ze srebrnym medalem dla Polski w łyżwiarstwie szybkim na 10 tysięcy metrów

Polski łyżwiarz Władimir Semirunnij został srebrnym medalistą olimpijskim w wyścigu na 10 tysięcy metrów. Złoto zdobył Czech Metodej Jilek. Brąz wywalczył Holender Jorrit Bergsma.

Na najdłuższym olimpijskim dystansie panczenistów na starcie stanęło 12 zawodników. Semirunnij jechał w trzeciej parze razem z Holenderem Stijnem Van De Buntem. Polak po 25 okrążeniach miał czas 12.39,08 i prowadził na półmetku zawodów.

Jego najgroźniejsi rywale, jak Włoch Davide Ghiotto, mieli gorsze czasy. Zawodnik gospodarzy przegrał też z najstarszym uczestnikiem zawodów – 40-letnim Jorritem Bergsmą. Miał on gorszy czas od Polaka o 1,40 s (12.40,48) i ostatecznie zajął trzecie miejsce.

W przedostatniej parze wystartował jednak srebrny medalista na 5000 metrów Czech Metodej Jilek. Uzyskał czas lepszy od Polaka i zdobył złoto (12.33,43). Polak nie mógł być pewny medalu, bo w ostatniej parze startował mistrz olimpijski na 5000 m Norweg Sander Eitrem oraz Francuz Timothy Loubineaud. Na szczęście obaj przyjechali wolniej od Polaka.

Dziękuję, że we mnie uwierzyli, to dużo dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że to dla Polski też dużo znaczy, że nie rzucam słów na wiatr. Powiedziałem, że zrobię ten medal – no i zrobiłem. Mam paszport, ale kiedy jeszcze słyszę, jak mi mówią, że jesteś nasz, to czuję, że jestem w domu – mówił po wyścigu naturalizowany Rosjanin.

To drugi polski medal na igrzyskach we Włoszech. Wcześniej srebro na skoczni normalnej wywalczył Kacper Tomasiak.

Kim jest Władimir Semirunnij?

Władimir Semirunnij to Rosjanin, który od roku startuje w biało-czerwonych barwach. Obywatelstwo dostał w sierpniu 2025. Po tym, jak Rosja zaatakowała Ukrainę, zawodnik chciał przenieść się do innej federacji, by móc startować w międzynarodowych zawodach. Napisał więc w lipcu 2023 do związków sportowych w Kazachstanie i w Polsce. Już we wrześniu tamtego roku był w Polsce.

Po przyjeździe do Polski musiał podpisać dokumenty, w których potępił wojnę na Ukrainie. Nie miał z tym żadnego problemu. Potem zaczęła się walka o jego obywatelstwo. Pomogły jego doskonałe wyniki – m.in. na mistrzostwach świata w Hamar w 2024 zdobył brąz na 5000 m i srebro na 10 000 m.

Już jako Polak Władimir Semirunnij w styczniu wywalczył w Tomaszowie Maz. złoto mistrzostw Europy na 5000 m.