Meloni nie zgadza się z Merzem w sprawie wojen kulturowych

Premierka Włoch Giorgia Meloni publicznie zakwestionowała ocenę niemieckiego kanclerza Friedricha Merza dotyczącą wpływu ruchu MAGA w Europie. Jej wypowiedź padła po głośnym wystąpieniu Merza podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Premierka Włoch Giorgia Meloni oświadczyła, że nie zgadza się z oceną kanclerza Niemiec Friedricha Merza dotyczącą „wojen kulturowych” ruchu MAGA w Europie. Wypowiedź padła w wywiadzie dla włoskiego dziennika Corriere della Sera. Meloni podkreśliła, że są to indywidualne oceny polityczne, które nie stanowią kwestii leżącej w kompetencjach Unii Europejskiej.

Spór dotyczy słów Friedrich Merz, który w piątek podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa stwierdził, że „wojna kulturowa ruchu MAGA nie jest europejską wojną”. W tym samym wystąpieniu ocenił, że przywództwo Stanów Zjednoczonych może być już utracone, co było jedną z najmocniejszych tez jego przemówienia.

Zapytana wprost, czy podziela krytykę Merza wobec wpływu amerykańskiej polityki na Europę, Meloni odpowiedziała jednoznacznie: „Nie”. Dodała, że każdy lider ma prawo do własnych ocen politycznych, ale jej zdaniem nie jest to temat, który powinien budzić szczególny niepokój na poziomie instytucji unijnych.

Jednocześnie włoska premier przyznała, że częściowo zgadza się z Merzem w kwestii potrzeby większej samodzielności Europy. Jak podkreśliła, Europa powinna robić więcej na rzecz własnego bezpieczeństwa, w tym wzmacniać europejski filar NATO. W tym zakresie uznała argumenty kanclerza Niemiec za trafne.

Meloni wyraźnie sprzeciwiła się jednak wizji Europy działającej w oderwaniu od Waszyngtonu. Jej zdaniem kluczowe jest pogłębianie integracji między Europą a Stanami Zjednoczonymi, a nie budowanie relacji w opozycji do USA. — „Wzmacnianie tego, co nas łączy, a nie tego, co nas dzieli, jest szczególnie ważne dla Europy i dla Włoch” — zaznaczyła.

W tym samym wywiadzie Meloni odniosła się także do inicjatywy Rady Pokoju Trumpa, której celem jest doprowadzenie do pokoju w Strefie Gazy. Poinformowała, że Włochy zostały zaproszone do udziału jako kraj obserwator, a sama inicjatywa — w jej ocenie — jest dobrym rozwiązaniem.

Na tle politycznej wymiany zdań uwagę zwróciła również nieobecność Meloni w Monachium. Włoska premier, mimo sygnałów, że mogła wystąpić bezpośrednio po Merzu, zdecydowała się na podróż do Addis Abeby w Etiopii.

Źródło: Politico