Tymczasowy prezydent Peru odwołany za korupcję
Polityczna burza w Peru. Jose Jeri, tymczasowy prezydent Peru, który zastąpił odwołaną Dinę Boluarte, sam stracił stanowisko. Parlament odwołał go bowiem po tym, jak przeciw niemu wszczęto postępowanie dotyczące korupcji.
Jose Jeri jest oskarżany o korupcję po tym, jak wyciekł raport o jego spotkaniach z dwoma chińskimi biznesmenami. Jeden z nich ma zagwarantowane rządowe kontrakty, a wobec drugiego toczy się proces o nielegalny wyrąb lasów.
Tymczasowy prezydent Peru odrzucał te oskarżenia. Bronił się, że chciał zorganizować wspólny chińsko-peruwiański festiwal. Parlament nie miał jednak dla niego litości i przy 75 głosach „za” oraz 24 „przeciw” Jeri stracił stanowisko. Teraz deputowani wybiorą jego następcę, który będzie rządził do 28 lipca, gdy nowi politycy, wybrani w kwietniowych wyborach parlamentarnych i prezydenckich, złożą przysięgę i obejmą stanowiska.
Decyzja parlamentu zaostrza kryzys polityczny w Peru, w kraju, w którym od 2016 roku było aż siedmioro prezydentów. Obywatele są coraz bardziej sfrustrowani gwałtownie rosnącą falą przestępczości.
Sam Jose Jeri zastąpił prezydent Dinę Boluarte, którą również oskarżano o łapówki – m.in. o kupno kolekcji luksusowych zegarków oraz o samowolne podniesienie sobie pensji z 4,5 do 10 tysięcy dolarów miesięcznie. Była też krytykowana za brutalne stłumienie antyrządowych demonstracji. W chwili odwołania jej poparcie wynosiło niecałe 2 proc.
France 24 zauważa, że decyzje parlamentu pokazują, iż to peruwiański kongres staje się główną siłą polityczną w kraju. Konstytucja pozwala mu bowiem odwołać prezydenta, jeśli ten jest „moralnie niezdolny” do pełnienia urzędu. Przepis ten zastosowano zarówno wobec Diny Boluarte, jak i jej poprzednika Pedro Castillo, który stracił stanowisko po próbie rozwiązania kongresu, by uniknąć postępowania w sprawie korupcji.
Tymczasem, mimo zamieszania politycznego, gospodarka Peru pozostaje stabilna. Stosunek długu publicznego do PKB wynosi 32 proc. i jest jednym z najniższych w Ameryce Południowej. Rosną także inwestycje zagraniczne.