Węgry blokują 90 mld euro pomocy UE dla Ukrainy. Powodem wstrzymany tranzyt ropy

Węgry zapowiedziały zablokowanie unijnej pożyczki w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy, dopóki nie zostanie wznowiony tranzyt ropy naftowej na ich terytorium. Decyzję ogłosił w piątek minister spraw zagranicznych Węgier.

Minister spraw zagranicznych Peter Szijjártó poinformował w serwisie X, że Budapeszt będzie blokował 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy, dopóki ropa znów nie popłynie na Węgry rurociągiem Przyjaźń. Jak podkreślił, jego zdaniem Ukraina wstrzymuje tranzyt celowo, aby wywołać problemy z dostawami paliw i wzrost cen przed węgierskimi wyborami.

Szijjártó ocenił, że Kijów łamie umowę stowarzyszeniową UE–Ukraina oraz zobowiązania wobec Unii Europejskiej. Według niego działania Ukrainy mają charakter „politycznego szantażu”, realizowanego – jak napisał – przy współpracy Brukseli i węgierskiej opozycji. Węgierski rząd zapowiedział, że nie zgodzi się na presję w tej sprawie.

Parlament Europejski przyjął 11 lutego pakiet trzech aktów prawnych, które umożliwiają udzielenie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027. Kolejnym etapem jest formalne zatwierdzenie pakietu przez państwa członkowskie w Radzie UE. Po tej decyzji Komisja Europejska mogłaby wypłacić pierwszą transzę na początku drugiego kwartału 2026 roku.

Tranzyt rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację, biegnący przez Ukrainę, został wstrzymany 27 stycznia po rosyjskim ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną. W reakcji na przerwanie dostaw węgierski koncern MOL zwrócił się do rządu o uwolnienie strategicznych rezerw, a Budapeszt poprosił Chorwację o zgodę na transport rosyjskiej ropy rurociągiem Adria. Dostawy tą trasą mają ruszyć w połowie marca.

Węgry i Słowacja wstrzymały także dostawy oleju napędowego na Ukrainę, a Budapeszt zagroził dalszymi krokami, w tym ograniczeniem eksportu energii elektrycznej i gazu. Operator ukraińskich rurociągów Ukrtransnafta poinformował, że rurociąg Przyjaźń został poważnie uszkodzony i jest remontowany, czemu strona węgierska zaprzecza.

Premier Viktor Orbán ocenił, że Ukraina próbuje wywołać chaos na Węgrzech, aby wpłynąć na politykę wewnętrzną kraju przed wyborami zaplanowanymi na 12 kwietnia.

Rząd w Budapeszcie oskarża Kijów o ingerencję w kampanię wyborczą i wspieranie opozycyjnej partii Tisza, którą obóz Orbána określa jako prorosyjską i zależną od Brukseli.

Źródło: PAP