Z Polski 2050 mogą uciec kolejni posłowie. Partii grozi utrata klubu

Kolejni posłowie Polski 2050 mogą odejść do nowego klubu Centrum – donoszą parlamentarzyści PSL. Według nich liderka żółtej formacji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz może stracić tekę ministra. Odejście choćby jednego posła oznaczałoby też utratę klubu w sejmie.

– Część osób, wiem o tym z rozmów oraz spotkań na korytarzach sejmowych, waha się jeszcze, czy zostać w klubie Polski 2050, czy przejść do tego nowego klubu – mówi jeden z posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Jak dodaje, choć założony przez Paulinę Hennig-Kloskę klub Centrum „na chwilę obecną liczy 15 posłów”, to wkrótce „może ich być nawet 20”.

Taki ruch poskutkowałby utratą przez Polskę 2050 prawa do tworzenia klubu w sejmie. Obecnie bowiem partia ma 15 posłów, czyli absolutne minimum, by spełniać warunki tworzenia klubu. Gdyby chociaż jeden poseł odszedł, partia musiałaby stworzyć koło poselskie.

Inny poseł PSL uważa, że liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz może stracić tekę premiera.

Uważam, że tak będzie, bo stan Polski 2050 po operacji jest bardzo zły – mówi polityk PSL i dodaje: – Niestety pani Pełczyńska-Nałęcz nie zdała pierwszego, najważniejszego testu, czyli jedności. I dzisiaj będzie, moim zdaniem, ponosić tego kolejne konsekwencje.

Ludowcy zapewniają mimo to, że nie zamierzają „podchodzić posłów z Polski 2050”. Dodają jednak, że są „zawsze otwarci, jeżeli ktokolwiek chce współpracować na rzecz demokracji”.

Do rozłamu w Polsce 2050 doszło w środę 18 lutego. Wtedy grupa 15 posłów i 3 senatorów ogłosiła, że odchodzi z partii, by założyć klub parlamentarny CentrumNa jego czele stanęła Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska oraz rywalka Pełczyńskiej-Nałęcz w wyborach na przewodniczącą partii.

W reakcji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nazwała rozłamowców „dezerterami”, którzy „nie zdali egzaminu z demokracji”. Poparł ją założyciel Polski 2050, Szymon Hołownia. Jego zdaniem za rozłamem stoi „nienawiść” wobec nowej szefowej partii. 

Źródło: PAP, XYZ