UE ogranicza liczbę pracowników rosyjskiej misji

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ogłosiła w Brukseli decyzję o ograniczeniu liczby pracowników rosyjskiej misji przy UE do 40 osób. Zapowiedziała jednocześnie dalsze działania wobec Moskwy, w tym zakaz wjazdu dla byłych żołnierzy rosyjskich do strefy Schengen.

Unia Europejska zdecydowała o ograniczeniu liczby pracowników rosyjskiej misji przy UE do 40 osób, poinformowała w poniedziałek Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji. Polityczka podkreśliła, że działania te mają przeciwdziałać „nadużywaniu uprawnień dyplomatycznych” przez stronę rosyjską.

Kallas poinformowała również, że wspólnie z Komisją Europejską przygotowywany jest zakaz wjazdu do strefy Schengen dla byłych żołnierzy rosyjskich. – Nie chcemy, aby zbrodniarze wojenni i sabotażyści kręcili się po naszych ulicach – podkreśliła podczas konferencji prasowej po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE.

Podczas poniedziałkowych rozmów nie osiągnięto porozumienia w sprawie 20. pakietu sankcji na Rosję. – To porażka i wiadomość, której nie chcieliśmy dzisiaj przekazywać – powiedziała Kallas. Zapewniła jednak, że rozmowy z Węgrami i Słowacją trwają na „różnych poziomach”, by przyspieszyć dalsze prace nad pakietem sankcji.

Szefowa dyplomacji UE zaznaczyła, że wspólnota będzie wywierać większy nacisk na Rosję, między innymi poprzez lepsze wykorzystanie Europejskiego Banku Inwestycyjnego do finansowania współpracy w zakresie przemysłu obronnego. Przypomniała, że UE w ubiegłym roku podwoiła składki na Fundusz Wsparcia Energetyki Ukrainy do 1,85 mld euro w reakcji na ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

Kallas poinformowała także, że UE zacieśnia działania wobec rosyjskiej floty cieni, czyli tankowców transportujących rosyjską ropę, oraz że w poniedziałek nałożono kolejne sankcje na osoby łamiące prawa człowieka w Rosji.

Szefowa dyplomacji oceniła, że Rosja w wojnie przeciw Ukrainie nie osiągnęła żadnych strategicznych celów, jej armia utknęła w martwym punkcie, gospodarka pogarsza się, a Ukraińcy stawiają zdecydowany opór. Podkreśliła, że UE powinna jasno określić swoje oczekiwania wobec Moskwy: poszanowanie granic, zaprzestanie sabotażu, wypłacenie odszkodowań wojennych i zwrot porwanych ukraińskich dzieci.

– Zanim rozpoczniemy rozmowy z Moskwą, musimy wiedzieć, o czym chcemy z nią rozmawiać – stwierdziła Kallas, wskazując na konieczność ochrony interesów Europy w obliczu konfliktu.

Źródło: PAP