KOBiZE: szykujmy się na 10-proc. wzrost ceny benzyny w pierwszych latach obowiązywania ETS2

W latach 2028-2029 wzrost cen paliw z tytułu wdrożenia ETS2 powinien mieć charakter umiarkowany i przy przyjętych założeniach nie powinien przekroczyć 10 proc. dla benzyny i oleju napędowego oraz 15 proc. dla LPG – oszacowali analitycy KOBiZE/CAKE. Pod koniec ubiegłego roku Rada UE i PE uzgodniły opóźnienie o rok systemu ETS2.

– W początkowej fazie wdrażania ETS2 (2028-2029) wpływ na ceny paliw transportowych ma pozostać umiarkowany – nie powinien przekroczyć 10 proc. ceny detalicznej dla benzyny i oleju napędowego oraz 15 proc. dla LPG – napisano w najnowszym raporcie KOBiZE/CAKE.

Autorzy analizy zauważają, że wprowadzenie ETS2 będzie oddziaływać na użytkowników samochodów osobowych przez wzrost wydatków na paliwa transportowe, a na przedsiębiorstwa m.in. przez koszty transportu w łańcuchach dostaw.

– Choć z formalnego punktu widzenia koszty systemu obciążą dostawców paliw, można oczekiwać, że część tych kosztów zostanie przerzucona na konsumentów, wpływając na warunki cenowe na rynku detalicznym – wskazano.

Jak zauważyli autorzy analizy, przeciętne polskie gospodarstwo domowe przeznacza ok. 4,6 proc. swoich wydatków konsumpcyjnych na paliwa transportowe, co jest porównywalne z wydatkami na paliwa do ogrzewania (5,2 proc.).

Paliwa grzewcze charakteryzują się wyższą intensywnością emisyjną, co sugeruje, że w obszarze ogrzewania potencjalne obciążenie wynikające z ETS2 może być dla gospodarstw domowych relatywnie większe niż w przypadku kosztów związanych z transportem.

Wzrost kosztów może skłaniać do zakupu aut elektrycznych

„Całkowity koszt posiadania i użytkowania samochodów spalinowych (z ang. Total Cost of Ownership – TCO) wzrośnie przeciętnie o ok. 1,4-3,2 proc. w latach 2028-2029 oraz 2,8-6,7 proc. w latach 2030-2032, w zależności od rodzaju wykorzystywanego paliwa" – wskazano w analizie.

Najniższy wzrost dotyczy pojazdów zasilanych benzyną, a najwyższy obserwowany jest dla pojazdów wykorzystujących LPG.

„Wynika to z wyższych TCO dla samochodów benzynowych oraz niższego zużycia benzyny niż LPG na jeden kilometr w samochodach spalinowych. W całym badanym okresie 2028-2032 łączne koszty ETS2 ponoszone przez użytkowników samochodów osobowych stanowią 11,9 proc. łącznych wydatków na paliwa ropopochodne" – podsumowano.

Zdaniem analityków wzrost całkowitych kosztów użytkowania samochodów spalinowych może skłonić konsumentów do zakupu samochodów elektrycznych i rezygnacji z zakupu spalinowych przed wprowadzeniem zakazu zakupu nowych spalinowych aut od 2035 r.

„W latach 2028-2029 dodatkowa liczba samochodów zeroemisyjnych (wodorowych i elektrycznych) może wynieść niecałe 20 tys. szt. rocznie, a w latach 2030-2032 poniżej 30 tys. szt. rocznie" – wskazano.

Obecny poziom samochodów zeroemisyjnych to ok. 100 tys. szt. i 0,5 proc. udziału w rynku, który – według analityków KOBiZE – może wzrosnąć do maksymalnie 4 proc. ogółu samochodów osobowych w badanym okresie.

Czytaj także: Tesla notuje spadki na europejskim rynku już 13. miesiąc z rzędu. Rośnie za to chińska konkurencja

Dużo zależy od sposobu rozdysponowania Społecznego Funduszu Klimatycznego

W raporcie wskazano, że ostateczna skala obciążeń dla gospodarstw domowych, zwłaszcza tych o najniższych dochodach, będzie zależeć od sposobu rozdysponowania funduszy ze Społecznego Funduszu Klimatycznego (SCF) i z przychodów z aukcji uprawnień w ETS2. Ich zdaniem przy odpowiednim ukierunkowaniu wsparcia możliwe jest znaczące ograniczenie kosztów netto ponoszonych przez gospodarstwa z najniższych grup dochodowych.

Społeczny Fundusz Klimatyczny został utworzony jako narzędzie służące niwelowaniu skutków wdrażania ETS2.

„Biorąc pod uwagę, że w ramach SCF jedynie 37,5 proc. dostępnych funduszy (w Polsce ok. 5,7 mld euro) może być wydatkowane na wsparcie bezpośrednie dla gospodarstw domowych i użytkowników transportu znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, same te fundusze nie zrekompensują w pełni łącznych kosztów ponoszonych przez wszystkich użytkowników samochodów" – napisano.

„Warto także podkreślić, że przedłożony do konsultacji społecznych projekt polskiego Planu Społeczno-Klimatycznego (PSK) zakłada przeznaczenie funduszy z komponentu bezpośredniego wsparcia dochodów wyłącznie na pokrycie poniesionych przez gospodarstwo domowe kosztów energii elektrycznej i ogrzewania, przez wprowadzenie bonu (vouchera) energetycznego" – dodano.

Jak zauważyli analitycy KOBiZE, jeśli ostateczna wersja PSK nie zostanie wzbogacona o instrumenty bezpośrednio wspierające wrażliwych użytkowników transportu emisyjnego (szczególnie prywatnych spalinowych samochodów osobowych), dodatkowe obciążenia kosztowe związane z ETS2 mogą pozostać odczuwalne dla tej grupy, zwłaszcza w przypadku gospodarstw domowych o niższych dochodach i ograniczonych możliwościach dostosowania się do nowych warunków.

Analiza KOBiZE/CAKE została przeprowadzona z wykorzystaniem modelu sektora transportu TR3E, przy uwzględnieniu założeń zaktualizowanego Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu.

W grudniu 2025 r. państwa członkowskie w ramach Rady UE i Parlamentu Europejskiego uzgodniły porozumienie ws. nowelizacji europejskiego prawa klimatycznego, wprowadzając wiążący cel klimatyczny na 2040 r., zakładający redukcję o 90 proc. emisji gazów cieplarnianych w porównaniu z poziomami z 1990 r. Porozumienie zakładało również opóźnienie o rok – z 2027 r. na 2028 r. – wejścia w życie unijnego systemu handlu emisjami dla budynków i transportu drogowego (ETS2).

Czytaj także: Rada UE i europarlament porozumiały się ws. opóźnienia ETS2

Źródło: PAP