Izrael kontynuuje ataki. Oman poinformował, że dwa drony zaatakowały port Duqm
Izraelska armia poinformowała w niedzielę rano, że przepuściła kolejną falę ataków na cele irańskich władz „w samym sercu Teheranu”. Według Reutersa i AFP w stolicy Iranu słychać było głośne wybuchy. Z kolei Oman poinformował, że w jego granicach drony trafiły port Duqm oraz tankowiec w Cieśninie Ormuz.
W krótkim komunikacie izraelska armia wskazała, że w ciągu ostatnich 24 godzin „lotnictwo przeprowadziło uderzenia na dużą skalę, by osiągnąć przewagę w powietrzu i otworzyć drogę do Teheranu”. Wcześniej agencja AFP poinformowała, że w stolicy Iranu było słychać głośne eksplozje. Najprawdopodobniej hałas dochodził z dzielnicy, w której mieszczą się komenda główna policji oraz siedziba irańskiej telewizji państwowej. Eksplozje zostały odnotowane także przez Reutersa, choć bez wskazania możliwych celów.
W późniejszej części dnia irańskie państwowe media poinformowały, że zbombardowane zostały siedziba Sądu Rewolucyjnego oraz budynki w pobliżu stołecznego kompleksu telekomunikacyjnego. Ponadto zaatakowane zostało także lotnisko w mieście Meszhed na północnym wschodzie kraju.
W osobnym wystąpieniu w izraelskiej telewizji rzecznik armii Izraela generał Efi Defrin oświadczył, że w ataku na Iran lotnictwo zniszczyło ok. połowę zapasów rakiet i zapobiegło wyprodukowaniu co najmniej 1,5 tys. kolejnych. Jak dodał, Iran był w stanie produkować dziesiątki rakiet ziemia-ziemia miesięcznie, choć planował zwiększyć ich produkcję do kilkuset. Chwilę później izraelska armia oświadczyła, że od początku operacji zabiła 40 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu, w tym ajatollaha Alego Chameneia.
Oman odnotowuje pierwsze ataki. Drony trafiły w port Duqm
Niemal równocześnie Omańska Agencja Państwowa przekazała informacje, że w niedzielę został dwa drony zaatakowały port Duqm, znajdujący się od strony Morza Arabskiego. Władze tego kraju odnotowały także incydent od strony Cieśniny Ormuz.
Kilka kilometrów od omańskiej półeksklawy Musandam, współdzielącej dostęp do cieśniny z Iranem, doszło do ataku na tankowiec Skylight płynący pod banderą Palau, małego kraju z Oceanii. Rannych zostało czterech marynarzy, a cała 20-osobowa załoga, składające się z Indusów i Irańczyków, została ewakuowana.
Nie jest wiadomym, kto stoi za tymi atakami. Wcześniej jednak Iran zagroził, że uderzy w każdy statek płynący przez Cieśninę Ormuz, kluczową dla globalnego handlu ropą naftową, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw tego surowca drogą morską. Miejsce to jest także ważne z perspektywy transportu gazu ziemnego.
Jak podkreśla agencja Reutera, to pierwsze uderzenie na Oman od trwających od soboty ataków amerykańsko-izraelskich na Iran. Wcześniej w ramach odwetu władze z Teheranu zatwierdziły naloty na bazy wojskowe USA w m.in. Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy Bahrajnie, choć celami bomb i dronów, nie zawsze zamierzonymi, okazywały się także cywilne obiekty.
Źródło: XYZ/PAP