UE testuje nawigację z niskiej orbity. Wystrzelono dwa pierwsze satelity
Na orbitę trafiły dwa pierwsze satelity Celeste. Unia Europejska chce w ten sposób zbudować nawigację z niskiej orbity, by stała się ona dodatkiem do systemu Galileo.
Satelity amerykańskiego systemu GPS krążą po średniej orbicie okołoziemskiej, około 20 200 km nad powierzchnią naszej planety. Galileo krążą 3 tys. kilometrów wyżej. Z kolei rosyjski GLONASS jest na wysokości 19 100 km, a chińskie BeiDou na 21 500 km (i na orbitach geostacjonarnych 36 000 km).
Europejska Agencja Kosmiczna chce przetestować, jak działać będzie system oparty na satelitach na niskiej orbicie. Teoretycznie sygnały powinny być silniejsze i mogą dać dostęp do nowych częstotliwości.
ESA chce przetestować działanie systemu nawigacji satelitarnej z satelitami na niskiej orbicie okołoziemskiej. Dzięki temu, że będą znajdować się bliżej Ziemi, ich sygnały będą silniejsze oraz będzie można użyć nowych częstotliwości.
Satelity wyniosła na orbitę rakieta Electron firmy Rocket Lab, wystrzelona z kosmodromu w Nowej Zelandii. Oddzieliły się już od rakiety i będą krążyć na wysokości 510 km. Pierwszy z nich zbudowali Hiszpanie z GMV, a drugi francusko-włoska firma Thales Alenia Space.
Finalnie konstelacja demonstracyjna ma liczyć 11 satelitów (kolejne starty w 2027). Mają przetestować sygnały w różnych pasmach. Będą też ważnym krokiem dla rozwoju niezależnej europejskiej nawigacji satelitarnej.