Ropa naftowa drożeje po orędziu Trumpa
Ceny ropy gwałtownie wzrosły po orędziu prezydenta Donalda Trumpa. Amerykański przywódca zapowiedział w nim zdecydowaną eskalację działań wobec Iranu w ciągu najbliższych dwóch–trzech tygodni.
– W ciągu dwóch–trzech tygodni będziemy uderzać w Iran niezwykle mocno. Sprawimy, że powrócą do epoki kamienia, gdzie jest ich miejsce – zapowiedział Trump.
Prezydent USA wskazał też, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z Iranem, celem mogą stać się elektrownie oraz infrastruktura naftowa w tym kraju. Podkreślił, że USA mają przewagę strategiczną i są gotowe do dalszych działań militarnych. Jednocześnie zaznaczył, że rozmowy z Iranem nadal trwają.
– USA zaatakują też w tym przypadku cele związane z sektorem naftowym. Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych – dodał Donald Trump.
Przed przemówieniem Trumpa ceny ropy zanotowały spadek. Wypowiedź prezydenta USA rozwiała jednak nadzieje rynku na deeskalację w regionie kluczowym dla wydobycia i eksportu ropy.
W rezultacie ropa Brent około godz. 7.33 drożała o 5,82 proc. do 107,05 dolara za baryłkę.
Cena ropy WTI rosła o 4,87 proc. do 105 dolarów za baryłkę.
Rynek zareagował na fakt, że w przemówieniu Trump „nie wspomniał wyraźnie o zawieszeniu broni ani zaangażowaniu dyplomatycznym" – skomentowała cytowana przez agencję Reuters Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynkowa w Phillip Nova. „Jeśli napięcia się nasilą lub wzrośnie ryzyko transportu morskiego, cena ropy może ponownie osiągnąć rekordowe poziomy, ponieważ rynki będą wyceniać potencjalne zakłócenia w dostawach” – dodała analityczka.