Ceny miedzi w dół po orędziu Donalda Trumpa. „Metale są zagrożone spadkiem popytu"

W czwartek ceny miedzi wyraźnie spadają. Orędzie, w którym Donald Trump zapowiedział eskalację wojny na Bliskim Wschodzie, napędza obawy o przedłużenie się zakłóceń na rynkach. „Metale bazowe są zagrożone spadkiem popytu” – ocenia ekspert.

O godz. 8.30 miedź londyńskiej LME miedź w dostawach 3-miesięcznych tanieje o 1,4 proc. do 12255 dolarów za tonę. W środę metal podrożał o 0,8 proc. do 12435 dolarów za tonę.

Ceny miedzi spadają też na Comex w Nowym Jorku – o ok. 1,8 proc. – oraz na SHFE w Szanghaju – o ok. 0,7 proc.

Rynki reagują na orędzie prezydenta USA Donalda Trumpa, który w czwartek w nocy ogłosił, że przez następne 2–3 tygodnie amerykańska armia będzie uderzać w Iran „niezwykle mocno”.

– Sprawimy, że powrócą do epoki kamienia, gdzie jest ich miejsce – groził.

Amerykański prezydent ogłosił, że ataki obejmą „irańskie elektrownie oraz cele związane z sektorem naftowym”. Powtórzył, że Stany Zjednoczone nie potrzebują cieśniny Ormuz.

Przeczytaj więcej: Donald Trump wygłosił orędzie. Co dalej z NATO?

Metale bazowe, w tym miedź, są obecnie zagrożone spadkiem popytu na świecie, jeśli bankierzy centralni zaczną się wycofywać z polityki łagodzenia płynności ze względu na przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie – powiedział Kelvin Wong, starszy analityk Oanda.

Ceny ropy naftowej są głównym motorem napędowym dla rynków, a trend wzrostowy w ich notowaniach utrzyma się, dopóki nie będzie jasnej sytuacji w sprawie przepływów przez Cieśninę Ormuz – dodał.

Przypomnijmy, żegluga przez Cieśninę Ormuz jest sparaliżowana od 28 lutego, gdy rozpoczął się amerykańsko-izraelski atak na Iran. Teheran traktuje jej blokadę jako element wywierania presji na USA, bo przez cieśninę płynie ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, a jej blokada doprowadziła do gwałtownych wzrostów cen tych surowców i ich pochodnych. Od początku wojny doszło też do przynajmniej 24 ataków na statki handlowe w regionie.

Źródło: PAP, XYZ