RegioJet likwiduje połączenia kolejowe w Polsce. Zostaną tylko pociągi do Pragi
RegioJet zdecydował się zakończyć działalność na polskim rynku kolejowym. Czeski przewoźnik zapowiedział, że ostatnie kursy na trasie Kraków – Gdynia i Poznań – Warszawa wyjadą na tory 3 maja. Zostaną tylko połączenia z Przemyśla i Warszawy do Pragi.
„RegioJet zakończy swoją działalność na polskim rynku krajowym. Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników” – napisała czeska firma.
Pasażerowie dostaną, według oświadczenia, pełny zwrot kosztów oraz rekompensatę w wysokości 100 zł.
RegioJet krytykuje PKP Intercity i Cargo
RegioJet zarzucił PKP Intercity, że nie mógł się na dworcach reklamować ani uruchomić swoich punktów sprzedaży. Uważa też, że polska firma krytykowała PLK za to, że zarządca torów faworyzuje RegioJet.
„Do powyższych problemów operacyjnych doszedł również nacisk ekonomiczny ze strony PKP Intercity. Przewoźnik obniżył ceny biletów nawet o 70 proc. w stosunku do poziomu sprzed wejścia RegioJet na rynek. Prawo konkurencji uznaje taką politykę cenową za nielegalne działanie drapieżne, mające na celu wyeliminowanie nowego uczestnika rynku. Nowy uczestnik rynku ma prawo tymczasowo oferować ceny poniżej kosztów, aby się wypromować i ugruntować swoją pozycję” – oświadczyli Czesi.
RegioJet podkreślił jednocześnie, że będzie kupować pociągi od polskich producentów. Zamówił choćby skład od Pesy.
RegioJet skrytykował też mocno PKP za to, że nie dostał zajezdni kupionej na aukcji od PKP Cargo. „Zakładaliśmy szybkie sfinalizowanie transakcji, ponieważ PKP Cargo zmaga się z poważnymi problemami ekonomicznymi z powodu spadku popytu. Zajezdnia ta miała stanowić nasze zaplecze techniczne od grudnia 2025 roku. Do dziś jednak nie została nam przekazana, a nawet zabroniono nam wynajęcia torów w hali. PKP SA, posiadająca około 30 proc. udziałów w PKP Cargo oraz prawo weta, aktywnie blokuje sprzedaż, przesuwając jej finalizację co dwa miesiące” – tłumaczy RegioJet.
„Serdecznie przepraszam wszystkich pasażerów. Nie mogę dalej narażać przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat. Wierzę, że w bardziej sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce” – podsumował Radim Jančura, właściciel RegioJet.
UTK uznał, że RegioJet naruszył interesy pasażerów
Rezygnacja RegioJet to pokłosie decyzji Urzędu Transportu Kolejowego. Stwierdził on bowiem, że czeska firma naruszyła zbiorowe interesy pasażerów. Nie uruchomiła bowiem 23 połączeń, które trafiły do rozkładu jazdy. Firmie grozi za to kara do 2 proc. rocznego przychodu.
RegioJet odwołał bowiem 12 składów między Poznaniem a Warszawą, cztery między Gdynią a Krakowem i siedem z Warszawy do Krakowa. Urząd uznał, że skala odwołań była znaczna, a pasażerowie skarżyli się masowo na czeską firmę. „W zgłoszeniach pasażerowie wskazywali na trudności wynikające z konieczności anulowania biletów. Część skarg dotyczyła jakości obsługi oraz problemów ze zwrotem środków za bilety na odwołane połączenia. Pasażerowie podkreślali również, że byli zmuszeni do zakupu nowych biletów, co wiązało się z dodatkowymi kosztami w sytuacji, gdy nie otrzymali zwrotu od RegioJet” – tłumaczył UTK.
RegioJet rozpoczął kolejową działalność w Polsce w grudniu 2025. Spółka po odwołaniu pociągów zarzucała polskim firmom m.in. spowalnianie tras oraz brak możliwości reklamowania się na dworcach. Oskarżała też PKP Intercity, że zabrania swoim pracownikom pracy u czeskiej konkurencji. Intercity zaś odpowiadało, że działa transparentnie i zgodnie z prawem.