Wiceminister energii o wyzwaniach transformacji energetycznej
Wiceminister energii Marian Zmarzły ocenił w środę, że głównym wyzwaniem transformacji energetycznej na Śląsku jest to, aby wszyscy mieszkający tam młodzi ludzie znaleźli w przyszłości miejsca pracy poza górnictwem.
Wiceminister Zmarzły uczestniczył w konferencji pod hasłem: „Odpowiedzialność nie kończy się wraz z wydobyciem”, zorganizowanej w środę po południu przez samorząd podrybnickich Rydułtów. Burmistrz tego miasta Marcin Połomski zauważył na wstępie, że przez dekady było ono budowane wokół górnictwa, pracy, solidarności i odpowiedzialności, a dzisiaj stoi przed pytaniem o przyszłość lokalnej społeczności.
Zmarzły podkreślił odpowiadając, że transformacja energetyczna i społeczna musi być sprawiedliwa. - Społeczeństwo na Śląsku jest bardzo wyrozumiałe, szybko dostosowuje się do warunków, ale musimy dać mu szansę - ocenił.
- Dla mnie największym wyzwaniem byłoby to, żeby wszyscy mieszkający tutaj młodzi ludzie znaleźli w przyszłości nowe miejsca pracy już poza górnictwem; żeby nie było sytuacji, że muszą wyjechać. Żeby było to ich miejsce, z którym chcą związać karierę, w którym chcą założyć rodziny; żeby czuli więź z tym regionem - mówił.
Przyznał, że przygotowana w resorcie i obowiązująca już nowelizacja ustawy górniczej, zapewniająca osłony odchodzącym z branży, jest rozwiązaniem dla jednej grupy. Za kluczowe uznał tworzenie nowych miejsc pracy, czemu powinny sprzyjać fundusze europejskie, jakimi dysponują samorządy czy środki krajowe np. w Funduszu Transformacji Woj. Śląskiego.
Zmarzły podkreślił, że odprawy czy inne osłony nie zawsze przynosiły w przeszłości dobre skutki, jednak wyciągnięto wnioski: umowa społeczna dla górnictwa z maja 2021 r. wskazuje harmonogram zamykania kopalń i jest podstawą dla odpowiedniej interwencji. Jednocześnie według wiceministra obecna sytuacja światowa wymusza ponowne rozważenie bezpieczeństwa surowcowego i energetycznego Polski.
Wiceszef ME zaznaczył, że m.in. perspektywa bezpieczeństwa spowodowała dołączenie do znowelizowanej ustawy górniczej kolejnych spółek, co wymusiło zmiany wniosku notyfikacyjnego umowy społecznej do Komisji Europejskiej. - To przyzwolenie na pomoc publiczną jest bardzo istotne. Czekamy na otwarcie decyzji notyfikującej i wtedy jeszcze ten proces potrwa około półtorej roku do otrzymania notyfikacji - zrelacjonował Zmarzły.
Pytany o kwestię renegocjacji umowy społecznej dot. górnictwa wiceminister ocenił, że trwa okres zmian, ale przyjdzie moment aktualizacji, także w zakresie harmonogramu zamykania kopalń. Jak ocenił, częścią przyczyn mogą być m.in. warunki górniczo-geologiczne, zagrożenia naturalne.
- Ale widzimy też, jak zmienia się sytuacja energetyczna: uruchomienie bloków gazowych powoduje, że zużycie węgla będzie coraz mniejsze. Za 8-10 lat odchodzimy od węgla brunatnego. Kraje rozwinięte, które budują elektrownie atomowe, mają wszędzie poślizgi. Także okres przejściowy to jest jeszcze okres, gdzie musimy koniecznie mieć węgiel - stwierdził Marian Zmarzły.
Wicemarszałek woj. śląskiego Leszek Pietraszek podkreślił w środę, że zamykanie poszczególnych kopalń determinuje obowiązek przygotowania lokalnych społeczności na wynikające z tego zmiany. Zwrócił przy tym uwagę na trwające dyskusje nad aktualizacją strategii woj. śląskiego i nad podziałem odpowiedzialności za dystrybucję środków kolejnej perspektywy europejskiej, a także na likwidację w nowej perspektywie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.
Jak zaznaczył Pietraszek, rozmowa o końcu FST jest szczególnie ważna dla miejsc, jak Rydułtowy, gdzie transformacja oznacza więcej, niż transformację energetyczną: rozpoczęte procesy społeczne, zmiany otoczenia, czy dywersyfikację działalności gospodarczej. Wicemarszałek ocenił w tym kontekście, że rozmowa i działania dot. zmian są konieczne w ich trakcie, a nie po: zagospodarowanie terenów pokopalnianych powinno być przygotowane przed likwidacją kopalń, aby płynnie zyskiwały one nowe funkcje.
Źródło: PAP