Europejscy liderzy o misji w cieśninie Ormuz
Przedstawiciele około 50 państw, w tym przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch, rozmawiali w piątek w Paryżu o powołaniu wielostronnej misji mającej zapewnić swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz.
W trakcie rozmów Iran ogłosił otwarcie cieśniny dla żeglugi handlowej w czasie rozejmu, co zostało pozytywnie przyjęte przez część uczestników spotkania.
Spotkanie w Paryżu i deklaracje kluczowych państw
W piątek w Paryżu odbyło się spotkanie przedstawicieli około 50 państw, poświęcone sytuacji w cieśninie Ormuz i możliwości utworzenia wielostronnej misji obronnej. W rozmowach uczestniczyli m.in. przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch.
W spotkaniu – zorganizowanym w formie wideokonferencji – uczestniczyli szefowie państw i rządów około 30 krajów, w tym państw UE, Australii, Kanady, Nowej Zelandii, Singapuru i Ukrainy. Dodatkowo obecni byli przedstawiciele MSZ około 20 państw, m.in. Arabii Saudyjskiej, Chin i Indii.
Polskę reprezentował zdalnie wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie poinformowało, że Polska deklaruje wsparcie dla działań zmierzających do trwałego otwarcia cieśniny Ormuz.
Szef brytyjskiego rządu Keir Starmer, współgospodarz spotkania wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, przekazał, że kilkanaście państw wyraziło gotowość wniesienia wkładu w ewentualną przyszłą misję obronną w regionie. Zapowiedział także, że szczegóły zostaną przedstawione po konferencji w Londynie w przyszłym tygodniu.
Iran ogłasza otwarcie cieśniny
W trakcie trwania rozmów szef MSZ Iranu Abbas Aragczi poinformował na platformie X, że dopóki obowiązuje rozejm z USA i Izraelem, wszystkie statki handlowe mogą przepływać przez cieśninę Ormuz. Deklarację tę potwierdził także prezydent USA Donald Trump, który ogłosił otwarcie szlaku.
Po zakończeniu spotkania prezydent Francji Emmanuel Macron przyjął tę informację z zadowoleniem i wezwał do całkowitego oraz bezwarunkowego otwarcia cieśniny. Ocenił jednocześnie, że decyzja Teheranu stanowi krok w dobrym kierunku.
Macron podkreślił, że stabilność w regionie ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa globalnych szlaków handlowych. Jednocześnie rozmowy w Paryżu miały dotyczyć dalszych działań zabezpieczających swobodę żeglugi w cieśninie.
Plany misji obronnej i znaczenie Ormuzu
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadeklarował gotowość udziału Niemiec w ewentualnej misji i wyraził chęć, aby uczestniczyły w niej także Stany Zjednoczone. Jak podkreślił, współpraca transatlantycka ma kluczowe znaczenie dla skuteczności działań.
Premier Włoch Giorgia Meloni zaznaczyła, że misja mogłaby zostać uruchomiona dopiero po zakończeniu działań zbrojnych i będzie miała wyłącznie charakter obronny. Włochy zadeklarowały gotowość wysłania swoich okrętów wojennych.
Media francuskie, powołując się na Pałac Elizejski, podały, że Francja jest gotowa skierować do misji niszczyciele min. Minister obrony Catherine Vautrin wskazała, że Francja, Belgia i Holandia posiadają odpowiednie zdolności w zakresie rozminowywania, choć nie ma pewności, czy cieśnina została zaminowana.
Czytaj również: Francja i Niemcy. Spór o rolę USA w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz
Cieśnina Ormuz jest jednym z kluczowych szlaków morskich świata, przez który transportowane są surowce z regionu Zatoki Perskiej. W normalnych warunkach przepływa tamtędy około 20 proc. światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Napięcia wokół rozejmu i sytuacja w regionie
28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran, który odpowiedział uderzeniami na państwa Zatoki Perskiej. W efekcie Teheran praktycznie zamknął cieśninę Ormuz, przepuszczając jedynie wybrane jednostki i blokując setki innych statków.
Władze Iranu zapowiedziały również pobieranie opłat od jednostek przepływających przez cieśninę. Działania te doprowadziły do poważnych zakłóceń w globalnym handlu morskim.
Od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni, które ma potrwać do 22 kwietnia. Jak podały media, Donald Trump sugeruje możliwość zawarcia porozumienia z Iranem, które miałoby zakończyć konflikt. Dziennik „Le Monde” zwrócił uwagę, że inicjatywa europejskich państw może być także sygnałem politycznym wobec USA i ich sojuszników z NATO, wskazując, że nie pozostają bierni wobec kryzysu w regionie.
Źródło: PAP