Rusza protest szpitali powiatowych. Potrwa do 24 kwietnia
Szpitale powiatowe w całej Polsce rozpoczęły protest. Jego przyczyną jest ich fatalna sytuacja finansowa. Niektóre placówki już bowiem wyczerpały limity badań diagnostycznych.
– Tutaj chodzi o ludzi, nie o nas. Bez diagnostyki nie ma leczenia, a bez leczenia pacjent umiera. Są takie rodzaje chorób, przy których tylko szybka diagnostyka daje szansę na wyleczenie – tłumaczy prezes Powiatowego Szpitala w Aleksandrowie Kujawskim i członek zarządu OZPSP Mariusz Trojanowski.
Jego zdaniem nielimitowana diagnostyka sprawiała, że Polska była wśród państw nowoczesnych. Odebranie tego i przywrócenie limitu to – zdaniem Trojanowskiego – krok wstecz. Dlatego chciałby przywrócenia płatności za nadwykonania i rozliczania tego co kwartał, a nie raz na rok.
Pytany, ile szpitali dołączyło do protestu, mówi, że nie ma jeszcze takich informacji. Jednak jego zdaniem skala akcji jest duża. Mogło do niej dołączyć nawet 90 proc. powiatowych placówek medycznych.