Minister finansów USA: najbiedniejsze kraje poprosiły nas o zwolnienie rosyjskiej ropy z sankcji

Scott Bessent, minister finansów USA, tłumaczy, że przedłużył zwolnienie rosyjskiej ropy z sankcji, bo poprosiły go o to najbiedniejsze kraje świata. Bez tego, jak twierdzi, baryłka ropy kosztowałaby 150 dolarów.

Bessent tłumaczył się dziś w Senacie z decyzji o przedłużeniu zawieszenia sankcji na rosyjską ropę o miesiąc. Jak mówił, początkowo nie chciał tego robić, jednak zmienił zdanie po spotkaniach Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

– Przyszło do mnie ponad 10 najbardziej podatnych i najuboższych krajów pod względem energii i poprosiło nas, by przedłużyć to. I to tylko na 30 dni – wyjaśnił. Jak dodał, Rosja wcale nie skorzystała na tym ruchu, bo to powstrzymało wzrost cen ropy do 150 dolarów za baryłkę.

– Jeśli Rosja sprzedawała ropę z 20 proc. zniżką (przy sankcjach – PAP), mogę powiedzieć, że 100 proc. ze 100 dol. to mniej niż 80 proc. ze 150 dol., a i amerykański konsument był przez to w lepszej sytuacji – wyjaśniał.

Nie zgodził się z tym senator Demokratów, Chris Coons. Jego zdaniem po zawieszeniu sankcji ceny ropy i benzyny nie spadły. Pokazał też wyliczenia, że Rosja zarabiała na zawieszeniu sankcji około 150 mln dolarów więcej każdego dnia.