Najnowszy koreański myśliwiec gotowy do misji bojowych. KF-21 Boramae trafi do armii jeszcze w tym roku

Korea Południowa zatwierdziła swój najnowszy myśliwiec do misji bojowych. Pierwsze egzemplarze KF-21 Boramae trafią do wojska jeszcze w tym roku.

– Decyzja ta symbolizuje, że Korea Południowa w pełni zabezpieczyła niezależne zdolności do budowy własnych myśliwców – oświadczył Ro Dze Man, szef biura projektu KF-21 w Agencji ds. Planowania Zakupów Obronnych (DAPA).

Prace nad myśliwcem trwały oficjalnie od grudnia 2015 r. Samolot przeszedł 1,6 tys. lotów próbnych i 13 tys. testów w locie. Oficjalne zakończenie projektu przewidziano na czerwiec 2026 r.

Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung zapowiedział w marcu, że KF-21 to nie koniec rozwoju przemysłu lotniczego. Jak obiecał, kraj „rozpocznie rozwój zaawansowanych silników lotniczych, materiałów i komponentów, nie szczędząc inwestycji ani wsparcia, aby przemysł (zbrojeniowy) nadal się rozwijał".

Pierwsze maszyny generacji 4,5 trafią w drugiej połowie 2026 r. do armii. Zastąpią przestarzałe F-4 i F-5. W 2028 r. do sił powietrznych trafi kolejne 40 samolotów, a w 2032 r. flota KF-21 powiększy się do 120 maszyn.

Nazwa KF-21 Boramae pochodzi od młodego jastrzębia używanego do polowań. Maszyna oparta będzie zarówno na europejskim, jak i amerykańskim uzbrojeniu. Do walki powietrznej może zostać uzbrojona w pociski dalekiego zasięgu Meteor oraz AMRAAM i krótkiego zasięgu Iris-T, jak też AIM-9X Sidewinder. Z kolei do zwalczania celów naziemnych posłużą koreańskie bomby szybujące KGGB oraz odpowiednik niemieckiego pocisku manewrującego Taurus.

Samolot rozwija prędkość 1,8 Ma, a jego zasięg to 2900 km.