Prezydent powołał Bartosza Grodeckiego na nowego szefa BBN
Prezydent Karol Nawrocki powołał Bartosza Grodeckiego nowego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Po powołaniu Grodeckiego, prezydent powiedział, że nowy szef BBN od blisko 20 lat służy państwu jako urzędnik państwowy, pracował w MSZ oraz w MSWiA.
– W ciągu tych 20 lat minister Grodecki wykazywał się, nie tylko jako ekspert ds. bezpieczeństwa, świadomością tego, co dzieje się w architekturze bezpieczeństwa Polski i w architekturze bezpieczeństwa na całym świecie, ale przede wszystkim był człowiekiem wykazującym się bardzo wysoką efektywnością, wywiązywał się z zadań, które wymagały się tylko odporności psychicznej, nie tylko wiedzy, ale także gotowości do pewnych poświeceń – powiedział Nawrocki.
Relacja wideo z uroczystości w Pałacu Prezydenckim:
Bartosz Grodecki szefem BBN. „Dość zaskakująca nominacja"
O tym, że Bartosz Grodecki zostanie szefem BBN, pisaliśmy w XYZ już wcześniej.
„To dość zaskakująca nominacja, pokazująca de facto krótką ławkę Prawa i Sprawiedliwości. Grodecki to postać z przynajmniej drugiego szeregu polityków i urzędników, którzy mogliby pełnić tę funkcję. Jego wybór może pokazywać, że w otoczeniu prezydenta tworzy się miejsce dla młodszych wiekiem polityków, których kariery mogą jeszcze wystrzelić w przyszłości" – ocenił dziennikarz XYZ Łukasz Maziewski.
Największą zaletą Grodeckiego ma być jego charakter. Z rozmów z osobami, które go znają, wyłania się obraz raczej wyważonego, spokojnego człowieka. W przeciwieństwie do jego poprzednika – prowokacyjnego, uwielbiającego wchodzić w zwarcia i ostre spory Sławomira Cenckiewicza.
Czytaj więcej: Bartosz Grodecki nowym szefem BBN. Jakie są jego mocne i słabe strony?
Cenckiewicz zrezygnował przed ponownym rozpatrzeniem jego sprawy
Pod koniec kwietnia ze stanowiska szefa BBN zrezygnował Sławomir Cenckiewicz. Rezygnacja została przyjęta, a pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski.
Cenckiewicz, informując o swojej decyzji, wskazywał w kwietniu, że rezygnuje ze stanowiska szefa BBN „wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych”.
Kwestia dostępu Cenckiewicza do informacji niejawnych była główną osią sporu pomiędzy rządem a BBN, który szczególnie nabrzmiewał przy okazji posiedzeń Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Chodzi o poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do informacji niejawnych i które w lipcu 2024 r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) odebrała Cenckiewiczowi. Po jego skardze sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił tę decyzję. Cenckiewicz utrzymywał, że posiada „dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW”, i powoływał się na wyrok WSA. Kancelaria premiera wniosła do NSA skargi kasacyjne od wyroku WSA, które 15 kwietnia zostały oddalone.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podkreślił też wówczas, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych. Również gen. bryg. Jarosław Stróżyk, szef SKW, podkreślał, że sprawa poświadczeń Cenckiewicza zostanie ponownie rozpatrzona.
Po rezygnacji Cenckiewicza z funkcji szefa BBN rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że będzie on funkcjonował w ramach KPRP jako przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności oraz będzie doradzał prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) ma służyć prezydentowi RP pomocą oraz wsparciem w realizacji jego zadań w zakresie bezpieczeństwa i obronności.
Czytaj także: Dlaczego Sławomir Cenckiewicz odszedł z funkcji szefa BBN
Źródło: PAP, XYZ