Kolejni pasażerowie MV Hondius z objawami hantawirusa. Tym razem to Amerykanie

Są informacje o kolejnych zakażeniach hantawirusem. Jeden z 17 ewakuowanych Amerykanów z pokładu MV Hondius jest zakażony, a drugi wykazuje objawy zakażenia, choć nie potwierdzono u niego obecności wirusa.

17 ewakuowanych Amerykanów wróciło do kraju samolotem w specjalnych komorach bioizolacyjnych. Prawie wszyscy trafili do Regionalnego Centrum Leczenia Nowych Patogenów (RESPTC) przy Centrum Medycznym Uniwersytetu Nebraska w Omaha. Jedynie pasażer z łagodnymi objawami zakażenia trafił do innego centrum.

W piątek WHO podała, że na statku zachorowało osiem osób, a u sześciu wykryto zakażenie wirusem. Do tej pory zmarła para Holendrów oraz obywatel Niemiec.

Statek, który zacumował na Teneryfie, opuściło już 95 z prawie 150 pasażerów. Przewieziono ich do Madrytu, Francji, Kanady, Holandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Turcji i USA. Dziś mają się też odbyć loty do Australii i Holandii. Władze sanitarne szukają też osób, które wcześniej zeszły z pokładu wycieczkowca albo miały inny kontakt z chorymi pasażerami.

Według jednej z hipotez holenderska para, która zmarła na hantawirusa, zaraziła się nim w Argentynie podczas obserwacji ptaków na wysypisku śmieci.

Hantawirusy zazwyczaj są przenoszone przez gryzonie, jednak w rzadkich przypadkach mogą przechodzić z człowieka na człowieka. WHO tłumaczy, że gatunek wirusa Andes zidentyfikowany na MV Hondius może spowodować ciężką chorobę płuc, która w 50 proc. przypadków może prowadzić do śmierci. Organizacja uspokaja jednak, że ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa i wywołania kolejnej pandemii jest niskie.