Von der Leyen: zwrot ukraińskich dzieci warunkiem pokoju
Powrót wszystkich ukraińskich dzieci wywiezionych przez Rosję powinien być centralnym elementem każdego przyszłego porozumienia pokojowego z Ukrainą – oświadczyła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Temat deportacji dzieci był głównym punktem poniedziałkowego spotkania Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci w Brukseli.
Szefowa Komisji Europejskiej podkreśliła podczas zdalnego wystąpienia, że społeczność międzynarodowa musi nie tylko wspierać działania mające na celu odnalezienie i sprowadzenie dzieci do Ukrainy, ale także jasno wskazać polityczny warunek przyszłego pokoju. – Powrót każdego ukraińskiego dziecka zabranego przez Rosję musi być centralnym punktem każdego porozumienia pokojowego – powiedziała von der Leyen.
Spotkanie w Brukseli odbyło się w ramach Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci, zainicjowanej przez Ukrainę i Kanadę w 2024 r. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że po dołączeniu w poniedziałek Szwajcarii i Cypru koalicja liczy już blisko 50 państw. Według ukraińskiego przywódcy inicjatywa ma dziś wymiar globalny i obejmuje państwa od Ameryki Północnej po Europę i Japonię.
Czytaj również: Wakacje z sankcjami. Europejskie dzieci w Arteku na Krymie
Zełenski ocenił, że skala deportacji pokazuje, iż Rosja „jest zdolna do każdego przestępstwa”. W nagraniu skierowanym do uczestników konferencji mówił, że problem nie może być traktowany jako regionalny konflikt. – Kiedy kraj staje się siłą tak złowrogą, że nie powstrzyma się nawet od niszczenia życia dzieci, wymaga to globalnej reakcji – podkreślił.
Według szacunków Unii Europejskiej od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w 2022 r. do Rosji wywieziono około 20,5 tys. ukraińskich dzieci. Dotychczas udało się sprowadzić do domów około 2 tys. z nich. Zełenski pytał podczas wystąpienia, jak możliwe było uprowadzenie „dziesiątek tysięcy dzieci” mimo istniejących mechanizmów międzynarodowych.
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha podkreślił, że Kijów oczekuje od partnerów przede wszystkim zwiększenia nacisku na Rosję. – Presja, presja i jeszcze raz presja – powiedział minister, odpowiadając na pytania dziennikarzy. Jak zaznaczył, sankcje i działania międzynarodowe powinny obejmować nie tylko osoby odpowiedzialne za deportacje, ale także tych, którzy zdecydowali się na adopcję ukraińskich dzieci w Rosji.
Sybiha zaapelował również do Międzynarodowego Trybunału Karnego o wydanie kolejnych nakazów aresztowania w sprawie deportacji dzieci. MTK już w 2023 r. wydał nakaz aresztowania przywódcy Rosji Władimira Putina pod zarzutem popełnienia zbrodni wojennych związanych z bezprawną deportacją i przesiedleniami ludności ukraińskiej, w tym dzieci, z okupowanych terenów Ukrainy do Rosji.
Czytaj również: Rosyjska wojna hybrydowa z Polską nabiera tempa. Setki ataków, dziesiątki szpiegów i prowokacji
Ukraiński minister wskazał także na rolę państw trzecich w organizowaniu powrotów dzieci. Jako przykład podał Katar, który stworzył specjalny mechanizm umożliwiający bezpieczną repatriację małych Ukraińców, często za pośrednictwem swojej ambasady w Moskwie. Sybiha ocenił, że Rosja prowadzi działania o charakterze „inżynierii społecznej”, mające doprowadzić do zniszczenia ukraińskiej tożsamości narodowej.
W odpowiedzi na deportacje dzieci Unia Europejska rozszerzyła w poniedziałek sankcje wobec osób i podmiotów związanych z tym procederem. Na unijną listę sankcyjną wpisano 16 osób i siedem podmiotów odpowiedzialnych za bezprawne deportacje, przymusową asymilację oraz adopcje ukraińskich dzieci w Rosji.
Źródło: PAP