Ceny ropy rosną. Inwestorzy boją się wznowienia wojny na Bliskim Wschodzie

Ceny ropy kolejny dzień idą w górę. To efekt nie tylko obaw o wznowienie wojny na Bliskim Wschodzie, ale także wizyty Donalda Trumpa w Chinach. Amerykański prezydent zapowiedział bowiem, że Pekin zamierza kupować ropę z USA.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec idzie w górę na NYMEX o 2 proc. do 103,21 dolarów. Z kolei ropa Brent na ICE w dostawach na lipiec poszła w górę do 107,52 dolarów za baryłkę (wzrost o 1,69 proc.). Tylko w tym tygodniu Brent poszła więc w górę o prawie 6 proc., a WTI o ponad 7 proc.

Podwyżka cen to efekt m.in. obaw o to, że po zakończeniu wizyty w Chinach Donald Trump wznowi działania zbrojne przeciw Iranowi. Teheran wciąż bowiem nie otworzył cieśniny Ormuz. Prezydent USA mówił też – po rozmowach z przywódcą Chin – że Pekin obiecał mu pomóc w relacjach z Iranem i że Xi Jinping zrobi, co może, by otworzyć cieśninę Ormuz.

– Ze względu na to, że szczyt w Pekinie nie przyniósł przełomu w sprawie Iranu, uwaga rynku ponownie skupiła się na impasie i blokadzie cieśniny Ormuz, z ryzykiem ponownej eskalacji militarnej – skomentowała sytuację Vandana Hari, założycielka firmy zajmującej się analizą rynku ropy naftowej Vanda Insights.

Zwłaszcza że w czwartek Iran przejął statek u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich i skierował go na swoje wody terytorialne. Zatopił też indyjski statek towarowy przewożący bydło z Somalii.

Iran: Przez Ormuz przepłynęło 30 statków

Z drugiej zaś strony irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ujawnił, że od środy wieczorem przez cieśninę Ormuz przepłynęło 30 jednostek. To wciąż mniej niż 140 dziennie przed wojną, ale budzi nadzieję, że kluczowy szlak morski z Zatoki Perskiej zostanie otwarty na stałe.

– Ceny ropy wahały się w czwartek kilkukrotnie, ale zamknęły się blisko dziennego maksimum. Statki przepływające przez cieśninę złagodziły pewne obawy rynkowe, ale nie na tyle, aby zmienić silny trend napędzany ograniczoną podażą – skomentował Yang An, analityk z Haitong Futures.

Jednocześnie na podwyżkę cen ropy wpłynęły też słowa Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiedział, że Chiny kupią amerykańską ropę naftową. – Zgodzili się kupić naszą ropę. Skierujemy ich tankowce do Teksasu, Luizjany i na Alaskę – mówił Trump w rozmowie z Fox News. Chiny jednak jeszcze nie potwierdziły zapowiedzi amerykańskiego przywódcy.