Rośnie liczba ofiar wirusa Ebola. WHO ostrzega, że epidemia może mieć znacznie szerszą skalę

Już ponad 130 osób zmarło po zakażeniu wirusem Ebola, a 513 ma objawy choroby. WHO ostrzega, że epidemia może mieć znacznie szerszą skalę, niż wynika z oficjalnej liczby przypadków. Szef organizacji podkreśla, że tempo rozwoju choroby jest niepokojące.

Światowa Organizacja Zdrowia zwoła jeszcze dziś komitet ds. nadzwyczajnych. Ma on omówić „niepokojącą skalę i tempo” rozwoju epidemii gorączki krwotocznej w Demokratycznej Republice Konga. Szef agencji Tedros Ghebreyesus ostrzega, że skala i tempo rozwoju epidemii są niepokojące. Dodał też, że może ona mieć „znacznie szerszą skalę” niż wskazują oficjalne dane władz.

W niedzielę WHO określiła epidemię jako „stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”. To drugi najwyższy stopień alertu. Organizacja podkreśla jednak, że nie ma mowy o pandemii.

Jak podają władze DRK, nowe zakażenia są wykrywane na coraz większym obszarze. Rozszerzają się one nie tylko na kolejne dystrykty „prowincji zero”, czyli Ituri, ale także na sąsiednią prowincję kraju. Zmarło już co najmniej 131 osób, a podejrzanych przypadków jest ponad 513. Od niedzieli oficjalna liczba ofiar się podwoiła.

Tymczasem Amerykanie rozważają ewakuację swoich obywateli z DRK na kwarantannę do Niemiec. Ma tam też być leczony amerykański lekarz, u którego wykryto wirusa. Z kolei Departament Stanu zapewnia, że współpracuje z Africa CDC i przekazał 13 mln dolarów na walkę z epidemią. Africa CDC uznaje tymczasem chorobę za zagrożenie dla całego kontynentu.

Wirus Ebola rozprzestrzenia się przez kontakt z krwią i wydzielinami zakażonej osoby. To 17. epidemia tej choroby w DRK od jej wykrycia w 1976 roku. Najgroźniejsza, w latach 2018–2020, zabiła ponad tysiąc ludzi.