Burza wokół żołnierzy USA w Polsce. WSJ: Donald Trump zażądał wyjaśnień od Pete'a Hegsetha

Prezydent Donald Trump domagał się wyjaśnień od Pete’a Hegsetha, dlaczego Pentagon odwołał rotację wojsk USA w Polsce. Miał też powiedzieć sekretarzowi obrony, że USA nie powinny źle traktować ważnego sojusznika, który ma bliskie powiązania z Białym Domem.

„Trump powiedział Hegsethowi, że Stany Zjednoczone nie powinny źle traktować Polski, biorąc pod uwagę, że jest ona amerykańskim sojusznikiem i ma bliskie powiązania z Białym Domem” – napisał „WSJ”.

Jak przypomniała amerykańska gazeta, wojska miały zostać przeniesione z Niemiec, a nie z Polski. Byłaby to kara za krytykę wojny z Iranem przez kanclerza Friedricha Merza. Pentagon rozważa więc teraz przeniesienie 2. Pułku Kawalerii z niemieckiego Vilseck do Polski. Pozwoliłoby to zrealizować obietnicę prezydenta dotyczącą nowych wojsk w Polsce, a jednocześnie ukarać Niemcy i ograniczyć siły USA w Europie.

Jednocześnie zarówno Pentagon, jak i Biały Dom zapewniają, że wszystko odbywa się zgodnie z planem i nie ma żadnego sporu między Trumpem a Hegsethem.

– Prezydent Trump docenia wszystko, co zrobił i nadal będzie robił minister, realizując program „Ameryka przede wszystkim” w naszym wojsku i priorytetowo traktując naszych żołnierzy, jak nigdy dotąd – powiedziała rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly.

„Prezydent Trump i minister Hegseth stale się komunikują i są w stałym kontakcie w sprawie ruchów wojsk amerykańskich w Europie” – przekazał z kolei rzecznik Pentagonu Sean Parnell.

Tymczasem wiceszef MON Paweł Zalewski powiedział „WSJ”, że USA mają przedstawić Polsce sposoby na „nieosłabianie amerykańskiego zaangażowania w Polsce”. Zapewnił też, że władze w Warszawie są gotowe ponieść koszty budowy stałej bazy dla nowych sił amerykańskich.

Według „WSJ” anulowanie rotacji 4 tys. żołnierzy do Polski było najszybszym sposobem ograniczenia amerykańskiego zaangażowania w Europie. Decyzja ta zaskoczyła jednak zarówno amerykańskich polityków, jak i żołnierzy.

Politycy Demokratów i Republikanów chcą teraz wymusić odwrócenie decyzji Pentagonu. Szef komisji sił zbrojnych Mike Rogers zapowiada choćby ograniczenie wydatków na potrzeby najważniejszych urzędników resortu obrony.