Wartość naboru na inwestycje z komponentu przyrodniczego Tarczy Wschód wyniesie 450 mln zł
W piątek zostanie uruchomiony nabór na inwestycje środowiskowe w ramach komponentu przyrodniczego Tarczy Wschód. Do rozdysponowania będzie 450 mln zł ze środków europejskich – podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ).
Uruchomienie naboru ogłosiła ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska na konferencji prasowej. Wzięli w niej udział również wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wiceministra klimatu Urszula Zielińska oraz wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała.
Komponent przyrodniczy Tarczy Wschód ma łączyć cele obronności państwa z działaniami na rzecz budowania odporności kraju pod względem m.in. odbudowy ekosystemów wodnych i zwiększenia poziomu retencji. Inwestycje środowiskowe w ramach tego komponentu będą dofinansowane z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS). W naborze będą mogły wziąć udział samorządy, parki narodowe, regionalne dyrekcje ochrony środowiska, Lasy Państwowe, Wody Polskie i organizacje pozarządowe.
Wiceministra klimatu Urszula Zielińska podała, że z kwoty 450 mln zł na cały program 100 mln zł wyodrębnione zostanie tak, by jednostki samorządu terytorialnego nie musiały konkurować o te pieniądze z instytucjami, np. Lasami Państwowymi.
– Cała kwota jest też na tyle elastyczna, że w zależności od liczby gotowych projektów będziemy też gotowi na to, żeby ewentualnie kolejne fundusze skierować w tę stronę – dodała wiceszefowa resortu klimatu.
Plan „zielonego komponentu” Tarczy Wschód jest spójny ze strategicznymi dokumentami, takimi jak Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych i unijną Strategią na rzecz bioróżnorodności 2030 – podał z kolei wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała.
Tarcza Wschód zakłada zmniejszenie mobilności potencjalnych agresorów na terenach przygranicznych
Tarcza Wschód to przygotowany w Ministerstwie Obrony Narodowej i Sztabie Generalnym Wojska Polskiego program zakładający budowę różnego typu umocnień, przeszkód terenowych i infrastruktury wojskowej na granicach Polski z Rosją i Białorusią – łącznie na odcinku ok. 800 km. W planach jest także budowa systemów rozpoznania i wykrywania zagrożeń, wysuniętych baz, węzłów logistycznych, magazynów czy rozmieszczenie systemów antydronowych.
W marcu 2025 r. Parlament Europejski uchwalił rezolucję dotyczącą wzmocnienia obronności UE, w ramach której uznano Tarczę Wschód za projekt flagowy dla wspólnego bezpieczeństwa Unii.
W ramach komponentu przyrodniczego Tarczy Wschód wprowadzone będą dwie strefy ochronne przy granicy: tzw. strefa no-go i strefa slow-go. Pierwsza zostanie wprowadzona w pasie 5 km od granicy państwa i ma uniemożliwiać przemieszczanie się obcych sił na tym terenie.
Strefa ma objąć około 100 tys. hektarów obszarów leśnych. Lasy Państwowe mają w niej zrezygnować z prowadzenia zrębów zupełnych.
– Tam również będzie obecność większej ilości martwego drewna, które będzie wzmacniać retencję i działania związane z odbudową zasobów wodnych na tym terenie, ale także będzie stanowiło naturalną przeszkodę w przemieszczaniu się i poruszaniu się – powiedziała ministra Hennig-Kloska na poniedziałkowej konferencji prasowej.
Strefa „slow-go" ma spowalniać ruchy wojsk lądowych ze strony potencjalnych agresorów. Będzie wprowadzona na terenie do 50 km od granicy państwa i obejmie obszar około 700 tys. ha lasów – podała Hennig-Kloska. Sposób prowadzenia gospodarki leśnej również tam ma zostać zmieniony w ten sposób, „by nie tworzyć korytarzy łatwych do przemieszczania się ciężkiego sprzętu wojskowego, ale także większych zespołów osób fizycznych” – podała ministra.
Podczas konferencji wiceszef MON Cezary Tomczyk wskazał, że w przypadku zagrożenia czy prowadzenia operacji obronnej nie broni się samo wojsko, tylko państwo jako całość.
– Korzystając z czasu, który jest nam dany i przygotowując Polskę do prowadzenia ewentualnej operacji obronnej chcemy, żeby każdy element państwa wiedział, jakie ma zadania w przypadku ewentualnego zagrożenia. Dlatego tak ważna jest współpraca z ministrem klimatu i środowiska i tak ważne jest użycie terenu i natury jako sojusznika z punktu widzenia wojska – powiedział wiceminister obrony.
Źródło: PAP