Szef MS odsunął sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zdecydował o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych. Jak wskazał, decyzję uzasadnia „nadzwyczajny ciężar zarzutów”, o których popełnienie sędzia jest podejrzewany.
Jak przypomniało w poniedziałkowym komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości, prokuratura prowadzi wobec Piebiaka dwa niezależne, wielowątkowe postępowania, a zgromadzony materiał dowodowy „rzuca poważne podejrzenia na jego postawę etyczną i prawną”.
„Jedno dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej. Drugie — usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do m.st. Warszawy, wartego 475 tys. zł" — poinformował Żurek na platformie X.
Jak podano w komunikacie resortu, zdaniem ministra „dalsze pełnienie obowiązków orzeczniczych przez Łukasza Piebiaka godzi w powagę Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy oraz w istotne interesy służby”, co uzasadniało jego niezwłoczne odsunięcie od orzekania i kontaktu z obywatelami.
W uzasadnieniu decyzji minister odniósł się także do działalności Piebiaka w latach 2015–2019, gdy pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Jak wskazano, jego działania miały „przyczyniać się do systemowego osłabiania niezależności sądów oraz naruszania zasady niezawisłości sędziowskiej”, wpisując się w niedopuszczalne mechanizmy wywierania nacisku na sędziów.
Zgodnie z przepisami zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych obowiązuje do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej jednak niż miesiąc. Prawo o ustroju sądów powszechnych przewiduje taką możliwość m.in. w sytuacji, gdy powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków.
Sąd dyscyplinarny powinien „niezwłocznie, nie później niż przed upływem okresu, na który zarządzono przerwę”, wydać uchwałę o zawieszeniu sędziego albo uchylić decyzję o przerwie.
Łukasz Piebiak, sędzia warszawskiego sądu rejonowego, to były wiceminister sprawiedliwości w okresie, gdy resortem kierował Zbigniew Ziobro. W 2019 r. media łączyły go z tzw. aferą hejterską. Po publikacjach podał się do dymisji, zaprzeczając zarzutom.
Prokuratura: Piebiak posłużył się podrobionym testamentem
W czerwcu 2024 r. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu Piebiakowi w tej sprawie, jednak — jak wskazało MS — do dziś nie został on rozpoznany z powodu niewyznaczenia terminu posiedzenia.
Z kolei w grudniu 2025 r. do SN trafił drugi wniosek o uchylenie immunitetu. Dotyczy on śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w sprawie usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. Chodzi o mieszkanie o powierzchni 38 m kw. w Warszawie, warte ok. 475 tys. zł, należące do miasta. Według prokuratury Piebiak miał posłużyć się podrobionym testamentem w postępowaniu spadkowym.
„W dokumencie wskazano, że sędzia Piebiak jest jedynym spadkobiercą. Działanie to miało stanowić próbę wprowadzenia sądu w błąd i oszustwo sądowe" — przypomniało ministerstwo.
Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, którego prezesem jest Piebiak, oceniało wcześniej, że działania prokuratury opierają się na „hipotezach i jednostronnych ocenach”.
Do tej pory również drugi wniosek o uchylenie immunitetu nie został rozpoznany.
W maju 2026 r. Piebiak został wybrany przez Sejm — z rekomendacji klubu PiS — do Krajowej Rady Sądownictwa.
W poniedziałek wieczorem „Prawnicy dla Polski” wydali oświadczenie krytykujące decyzję ministra. Podkreślili, że w ich ocenie ma ona na celu wywarcie presji na członka KRS. Zaznaczyli jednocześnie, że odsunięcie sędziego od czynności służbowych nie powinno obejmować wykonywania mandatu w KRS, który ma charakter konstytucyjny i nie stanowi czynności orzeczniczej.
Z kolei minister Żurek napisał na platformie X, że sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości jest podejrzewana o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, „jest zaprzeczeniem etosu sędziego”.
„Od sędziów wymaga się więcej (...) Nie ma świętych krów" — stwierdził.
Źródło: PAP
Czytaj także: Sędzia Dariusz Zawistowski wybrany na przewodniczącego Krajowej Rady Sadownictwa