Alan Greenspan nie żyje. Były szef Fed zmarł w wieku 100 lat
Zmarł Alan Greenspan, były przewodniczący Rezerwy Federalnej USA i jedna z najbardziej wpływowych postaci światowej ekonomii.
Kierował Fedem w latach 1987–2006, kształtując politykę pieniężną w okresie wieloletniego wzrostu gospodarczego i późniejszych kryzysów.
Alan Greenspan, były szef amerykańskiego banku centralnego i jeden z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów swojej epoki, zmarł w Waszyngtonie w wieku 100 lat.
Przyczyną śmierci były powikłania choroby Parkinsona – poinformowała jego żona, dziennikarka NBC News Andrea Mitchell.
Przez prawie dwie dekady, w latach 1987–2006, Greenspan kierował Rezerwą Federalną USA, pełniąc funkcję za czterech prezydentów z obu partii politycznych. Był zwolennikiem polityki pro-rynkowej i ograniczonej regulacji, co w kolejnych latach stało się zarówno źródłem jego wpływu, jak i krytyki.
Jego kadencja przypadła na okres silnego wzrostu gospodarczego w USA, napędzanego globalizacją i rozwojem technologicznym, który zwiększał produktywność i obniżał presję inflacyjną.
Greenspan zyskał reputację skutecznego zarządcy polityki monetarnej, przede wszystkim dzięki utrzymaniu niskiej inflacji poniżej 2 proc. i wspieraniu długiego okresu ekspansji gospodarczej.
W tym czasie amerykańska gospodarka notowała wzrost zatrudnienia, niskie koszty kredytu i dynamiczny rozwój rynków finansowych.
Jednocześnie ostrzegał przed ryzykiem „bańki spekulacyjnej”, choć – jak sam przyznawał – trudne było jej jednoznaczne rozpoznanie przed pęknięciem.
Greenspan jako architekt polityki Fed i polityczny gracz
W 1987 roku objął stanowisko w momencie gwałtownego kryzysu – po krachu giełdowym, który doprowadził do spadku indeksów o ponad 20 proc. w jeden dzień.
Szybka reakcja Fed i poluzowanie polityki pieniężnej pozwoliły ustabilizować system finansowy i uniknąć długotrwałej recesji.
Czytaj również: Trump zaprzysiągł nowego szefa Fed
W kolejnych latach Greenspan umocnił pozycję niezależnego, ale wpływowego urzędnika, który skutecznie balansował między Białym Domem a rynkami finansowymi.
Był aktywny politycznie jeszcze przed objęciem funkcji – współpracował z administracją Richarda Nixona i Geralda Forda, a w 1974 roku kierował Radą Doradców Ekonomicznych Białego Domu.
W relacjach z kolejnymi prezydentami – Ronaldem Reaganem, Georgem H.W. Bushem, Billem Clintonem i Georgem W. Bushem – potrafił budować ponadpartyjne wpływy, ale także wywoływał spory o politykę fiskalną i podatkową. W życiu publicznym był znany z kontaktów w Waszyngtonie i umiejętności poruszania się w środowisku politycznym, medialnym i akademickim.
Jego styl komunikacji był często określany jako niejasny i „eliptyczny”, co nie przeszkadzało mu jednak wywierać realnego wpływu na rynki finansowe.
Greenspan opierał swoje decyzje na analizie danych i intuicji, odrzucając sztywne modele ekonomiczne, które dominowały w części środowiska akademickiego. Jego kadencja zbiegła się z globalnymi zmianami gospodarczymi, w tym napływem kapitału z krajów rozwijających się, który dodatkowo napędzał wzrost cen aktywów.
W efekcie – jak wskazywano – powstały warunki sprzyjające tworzeniu się baniek na rynkach akcji i nieruchomości.
Spór o dziedzictwo: rynek, deregulacja i kryzys 2008
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów jego polityki było podejście do instrumentów pochodnych, które – zdaniem krytyków – zwiększały ryzyko systemowe. Greenspan sprzeciwiał się ich ostrzejszej regulacji, argumentując, że rynki lepiej niż państwo radzą sobie z kontrolą ryzyka.
Wspierał także deregulację sektora finansowego, co – według części ekonomistów – przyczyniło się do narastania ryzyk przed kryzysem finansowym w 2008 roku. Po odejściu z Fed w 2006 roku bronił swojej polityki, choć po kryzysie przyznał, że jego wiara w racjonalność rynków została zachwiana.
Czytaj również: Kto zyskuje, a kto traci, kiedy upada kraj? Gospodarcze studium przypadku byłej Jugosławii
Wcześniej, jako młody ekonomista, Greenspan był związany z filozofią wolnorynkową Ayn Rand, która ukształtowała jego poglądy na rolę państwa i jednostki w gospodarce.
Karierę rozpoczął od muzyki. Studiował w Juilliard School i grał na saksofonie, a dopiero potem wybrał ekonomię na New York University.
W latach 60. i 70. angażował się w doradztwo polityczne, a w latach 80. odegrał kluczową rolę w reformie systemu ubezpieczeń społecznych w USA.
Jego ostatnią decyzją jako szefa Fed była podwyżka stóp procentowych w 2006 roku, po której przekazał stery Benowi Bernanke.
Pozostawił po sobie spuściznę, którą do dziś ocenia się niejednoznacznie. Kierował Fed w okresie stabilnego wzrostu i niskiej inflacji, ale też swoją postawą wywoływał pytania o rolę polityki monetarnej w tworzeniu nierównowag finansowych.
Źródło: NYT