Stała baza USA możliwa na zachodzie Polski. MON wskazuje atrakcyjną lokalizację
Przyszła stała baza wojsk amerykańskich w Polsce ma powstać w zachodniej części kraju. Wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek wskazał jedną z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji.
Wiceszef MON Stanisław Wziątek poinformował we wtorek w rozmowie z Polskim Radiem 24, że wśród rozważanych lokalizacji dla stałej bazy wojsk USA znajduje się kilka miejsc, jednak pewne jest, że inwestycja miałaby zostać zrealizowana w zachodniej części Polski. Jak zaznaczył, wybór konkretnego miejsca będzie uzależniony przede wszystkim od dostępności odpowiedniej infrastruktury.
Według Wziątka przyszła baza nie może powstać w pobliżu niewielkich miejscowości, które nie byłyby w stanie obsłużyć tak dużego przedsięwzięcia. Podkreślił, że obiekt przeznaczony dla około 3–5 tys. amerykańskich żołnierzy, wraz z rodzinami i personelem technicznym, oznaczałby społeczność liczącą nawet około 30 tys. osób. Oznacza to konieczność zapewnienia rozbudowanej infrastruktury mieszkaniowej i usługowej.
Czytaj również: Rząd chce, żeby żołnierze USA mieli w Polsce stałą bazę. Szef MON przedstawił projekt uchwały
Wiceminister zwrócił uwagę, że po sygnałach płynących ze strony amerykańskiej Polska musi przygotować warunki do realizacji projektu. Chodzi nie tylko o kwestie logistyczne i wojskowe, lecz także o współpracę z samorządami w zakresie zapewnienia dostępu do edukacji, ochrony zdrowia oraz infrastruktury rekreacyjnej, na której – jak zaznaczył – stronie amerykańskiej szczególnie zależy.
Za jedną z najbardziej perspektywicznych lokalizacji Wziątek uznał Szczecin. Argumentował, że miasto dysponuje rozwiniętą infrastrukturą komunikacyjną, portem morskim oraz korzystnym położeniem w pobliżu granicy z Niemcami. Jak podkreślił, możliwość sprawnego transportu ciężkiego sprzętu wojskowego dodatkowymi szlakami komunikacyjnymi ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania takiej bazy.
Kwestia stałego stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce nabrała tempa po ubiegłotygodniowych deklaracjach ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef MON poinformował wówczas, że Pentagon jest otwarty na polską propozycję utworzenia stałej bazy USA na terytorium Polski. Jednocześnie zaznaczył, że przedsięwzięcie będzie wymagało współpracy rządu, prezydenta i parlamentu oraz zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych.
Kosiniak-Kamysz podkreślił również, że proces realizacji projektu będzie długotrwały. Według niego konieczne będą wielomiesięczne negocjacje i uzgodnienia, a następnie wieloletnie inwestycje infrastrukturalne. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta we współpracy z amerykańskimi wojskowymi, którzy analizują obecnie potencjalne lokalizacje.
Czytaj również: USA dokonają przeglądu sił zbrojnych w Europie. "Niektóre kraje obleją, inne zdadzą celująco"
W rozmowie Wziątek odniósł się także do kwestii przekazania Ukrainie polskich samolotów MiG-29. Jak wyjaśnił, rozmowy dotyczące wymiany maszyn na ukraińskie technologie dronowe nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Polska jest zainteresowana najnowszymi rozwiązaniami, zwłaszcza w zakresie dronów dalekiego zasięgu, natomiast oferowane technologie – zdaniem MON – są już szeroko dostępne i wykorzystywane na świecie, również w Polsce. Wiceminister podkreślił jednocześnie, że Ukraina dysponuje znaczącymi zdolnościami w produkcji bezzałogowców i rozwija zaawansowane technologie w tym obszarze.
Źródło: PAP