Ceny ropy w górę. Iran i Oman nie wykluczają opłat za przepłynięcie cieśniny Ormuz
Ropa na świecie we wtorek 1 lipca nieznacznie drożeje po najmocniejszym spadku notowań w II kw. od czasu pandemii COVID-19. Analitycy nieprzerwanie skupiają uwagę na przebiegu rozmów USA–Iran i szukaniu odpowiedzi na pytanie, czy w ogóle będzie możliwy powrót do żeglugi w cieśninie Ormuz w formule, jaka istniała przed atakiem USA na Iran z 28 lutego.
Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 7.53 kosztowały 73,1 dolara (+0,19 proc.), na ropę WTI – 69,62 (+0,16 proc.).
Benchmarki straciły w II kw. 2026 r. po ok. jednej trzeciej swojej wartości.
Iran spotyka się z Amerykanami, ale uważa, że „Ormuz to suwerenna sprawa Iranu i Omanu"
Amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner przybyli do stolicy Kataru, Dohy, by spotkać się z negocjatorami z tego kraju, ale nie będzie rozmów na wysokim szczeblu z przedstawicielami Iranu – informował we wtorek rzecznik MSZ Kataru Madżed Al-Ansari. Amerykańsko-irańskie rozmowy w Dosze zapowiadał w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Strona irańska zaprzeczała, ale potwierdziła wysłanie delegacji ekspertów, która ma dotrzeć do Dohy jeszcze w tym tygodniu.
Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei przekazał we wtorek, że rozmowy przedstawicieli Teheranu z katarskimi mediatorami o uwolnieniu zamrożonych funduszy być może odbędą się w środę.
Główny irański negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział z kolei we wtorek w wywiadzie dla irańskiej telewizji państwowej, że bezpłatny tranzyt statków przez cieśninę Ormuz obowiązuje tylko przez 60 dni. Jak stwierdził, jest to zgodne z ustaleniami zawartymi we wstępnym porozumieniu pokojowym.
Czytaj także: Biały Dom opublikował oficjalną wersję porozumienia z Iranem
Ghalibaf oświadczył, że Ormuz to suwerenna sprawa Iranu i Omanu (prawo międzynarodowe gwarantuje przepływ statków cieśninami o znaczeniu międzynarodowym – przyp. red.), Teheran nigdy nie zrezygnuje ze swych praw do tej cieśniny, a ruch przez nią odbywa się zgodnie z ustaleniami, które określa Iran.
Ponadto Teheran nie będzie podejmował dalszych rozmów z USA, dopóki nie zostaną spełnione warunki określone we wstępnym porozumieniu.
Waszyngton i Teheran podpisały 17 czerwca wstępne porozumienie, które przewiduje 60 dni na zawarcie ostatecznej umowy.
Na razie ruch statków w cieśninie Ormuz wykazuje oznaki ożywienia po weekendowej wymianie ataków pomiędzy USA a Iranem.
Oman zmienia zdanie i chce pobierać opłaty za przepływ Ormuzem?
Jednak, jak napisał we wtorek „New York Times”, Oman w porozumieniu z Iranem zamierza, mimo protestów USA, przedstawić plan opłat za tranzyt statków przez cieśninę Ormuz. Zdaniem gazety dowodzi to, że decyzja USA i Izraela o ataku na Iran zmieniła Bliski Wschód na długo i w sposób nieoczekiwany.
Powołując się na irańskiego urzędnika i czterech dyplomatów, którzy pragnęli zachować anonimowość, „NYT” wyjaśnia, że sułtanat Omanu zamierza jednak wprowadzić w życie zapowiadany wcześniej plan pobierania opłat od statków płynących przez cieśninę za „usługi”.
Osoba znająca stanowisko USA w sprawie cieśniny Ormuz powiedziała dziennikowi, że amerykańscy negocjatorzy „cenią partnerstwo z Omanem” i są przekonani, iż zdołają - na szczeblu technicznym - dojść do porozumienia z sułtanatem w sprawie jego propozycji.
Trzech europejskich dyplomatów wyjaśniło w rozmowie z dziennikiem, że Oman stara się znaleźć bezpieczne dla siebie wyjście z sytuacji, w której nieoczekiwanie poprzez cieśninę, nad którą leży, został wciągnięty w konflikt, którego za wszelką cenę chciał uniknąć.
H.A. Hellyer, ekspert brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute, zauważył jednak, że „Ormuz był całkowicie otwarty przed tą wojną, a teraz nie jest" (...)".
– To nie jest wina Omanu, on nigdy tego nie chciał. Cały ten problem jest częścią rachunku wystawionego Waszyngtonowi za rozpoczęcie tej nieprzemyślanej wojny – stwierdził cytowany przez „NYT" H.A. Hellyer.
Gdy po raz pierwszy w maju pojawiły się doniesienia o ewentualnej współpracy Omanu i Iranu w tej kwestii, prezydent USA Donald Trump zagroził zbombardowaniem sułtanatu.
Goldman Sachs prognozuje nadwyżkę 2 mln baryłek dziennie na rynku ropy w 2027 r.
– Oczekujemy, że do końca lipca uda się rozwiązać konflikt USA–Iran – powiedziała Samantha Dart, ekonomistka w Goldman Sachs Group Inc. w dziale badań nad globalnymi rynkami towarowymi.
– Gdy nastąpi normalizacja przepływów statków przez cieśninę Ormuz, wówczas może nastąpić nadpodaż ropy – dodała.
Analitycy Goldman Sachs szacują, że nadwyżka ropy na rynkach w przyszłym roku wyniesie blisko 2 mln baryłek dziennie, nawet po uwzględnieniu uzupełniania strategicznych zapasów surowca na świecie po zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie.
Przed zbliżającą się nadwyżką globalnej podaży ropy ostrzegają też analitycy Morgan Stanley, bo przepływy ropy w cieśninie Ormuz następują szybciej, niż się tego spodziewano.
Morgan Stanley szacuje, że kontrakt na ropę Brent w III i IV kw. 2026 r. może kosztować średnio 75 dolarów za baryłkę.
Analitycy Morgan Stanley obniżyli swoje prognozy cen dla tego benchmarku już dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni – o 15 dolarów i o 5 dolarów. Wskazali przy tym na dużą podaż ropy naftowej z USA i słaby popyt na surowiec ze strony Chin, a to – ich zdaniem – zwiększa ryzyko nadpodaży.
Czytaj także: Od 1 lipca wyższy VAT na paliwa. Ceny mogą gwałtownie wzrosnąć, ale będą miejsca, gdzie jest taniej