NanoAnaliza

Mocny wzrost kapitalizacji giełdy w relacji do PKB. Potrzeba jednak więcej debiutów

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Kapitalizacja spółek krajowych notowanych na giełdzie w Warszawie na koniec czerwca 2026 r. wyniosła prawie 1,3 bln zł. Jest to poziom o 13 proc. wyższy niż na koniec 2025 r. W ujęciu nominalnym to także najwyższy wynik w historii, jednak ważniejsze w tym przypadku jest odniesienie do wielkości gospodarki.

Wycena wszystkich spółek krajowych na GPW to obecnie ok. 31,8 proc. PKB. Jest to najwyższa wartość od prawie dekady. Ostatni raz ten wskaźnik był powyżej 30 proc. w połowie 2018 r. Później systematycznie spadał. Złożyło się na to kilka czynników – ograniczenie działalności otwartych funduszy emerytalnych, szybki wzrost gospodarczy przy niewielkiej liczbie nowych debiutów, słabość spółek Skarbu Państwa na giełdzie, a wreszcie także wojna w Ukrainie. Ostatecznie na koniec 2022 r. relacja wartości spółek do PKB wyniosła zaledwie 18,5 proc. Utrzymywała się na zbliżonym poziomie do 2024 r.

Bardzo silny wzrost tej relacji nastąpił w ubiegłym roku. To wynik hossy na warszawskim parkiecie, zwłaszcza wśród największych spółek. Widać to na danych – łącznie kapitalizacja wszystkich spółek wzrosła o 53 proc. wobec 47 proc. wzrostu indeksu WIG. Za pozostałą, bardzo niewielką część odpowiadały debiuty spółek.

Wzrost relacji kapitalizacji giełdy do PKB to bardzo dobry sygnał. Świadczy o tym, że rośnie rola giełdy w pozyskiwaniu kapitału przez sektor prywatny. Wciąż nie można jednak mówić o strukturalnej zmianie w tym zakresie. Wartość wskaźnika jest w pobliżu długoterminowej średniej. Były też lata, kiedy ta relacja znajdowała się na wyższym poziomie.

Polska wypada też blado pod względem porównań międzynarodowych. W USA ten wskaźnik znacznie przekracza 200 proc., w Japonii wynosi ponad 190 proc., w Wielkiej Brytanii i Francji oscyluje wokół 100 proc., w Chinach – 70 proc., a w Niemczech ok. 55 proc. Wyższy jest również w wielu krajach rozwijających się, takich jak Chile, Tajlandia, Malezja czy Filipiny.

Wyceny giełdowe powinny zachęcić nowe spółki

Giełda jest jednym z kluczowych elementów finansowania rozwoju firm. Bez tego komponentu trudno będzie budować firmy, które będą miały szansę na podbicie światowych rynków. A z kolei bez mocnych krajowych przedsiębiorstw trudno będzie o wejście gospodarki do światowej ekstraklasy. Co prawda w ostatnich dekadach silną konkurencją dla finansowania poprzez giełdę stał się rynek prywatny, reprezentowany zwłaszcza przez fundusze private equity. Dla części przedsięwzięć jest to wystarczające, ale przy naprawdę dużej skali rynek publiczny jest nie do zastąpienia.

Minione kilka lat nie obfitowało w giełdowe debiuty, bo wyceny na giełdzie były niskie. Teraz się to zmienia. Podstawowy wskaźnik giełdowy, czyli cena do zysku dla spółek krajowych (średnia ważona) wynosi już ponad 18. Dla porównania, na koniec 2022 r., czyli w okresie największego pesymizmu wokół polskich spółek, wynosi on niecałe 8.

Miejmy nadzieję, że to zachęci więcej spółek do finansowania rozwoju poprzez giełdę, a więcej opcji inwestycyjnych przyciągnie nowych inwestorów.