PiS nie chce Ukrainy w Unii Europejskiej. „Nie może odwoływać się do ludobójców"

Prawo i Sprawiedliwość złoży projekt uchwały przeciwko wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej. „Ukraina nie może odwoływać się do ludobójców ani do wprost nazistowskich idei” – powiedział Przemysław Czarnek.

W 83. rocznicę „krwawej niedzieli”, która była kulminacją rzezi wołyńskiej, Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało złożenie w sejmie projektu uchwały przeciwko wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej.

Żądamy od rządu Rzeczypospolitej Polskiej podjęcia wszelkich działań sprzeciwiających się jakiemukolwiek rozwijaniu procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską – powiedział wiceprezes i kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek przed pomnikiem Ofiar Wołynia w Lublinie.

– Ukraina, oprócz tego, że musi przejść proces dostosowania do Unii Europejskiej, nie może odwoływać się do ludobójców ani do wprost nazistowskich idei – tłumaczył.

Jak wyjaśnił, celem uchwały jest „powstrzymania Zełenskiego”, którego oskarżył o decyzję o gloryfikowaniu UPA. Porównał też banderowców do nazistów i stwierdził, że Ukraina „sięga do najgorszych wzorców z przeszłości”.

Ukraina ma swoich bohaterów i może ich czcić. To są na przykład bohaterowie, którzy ratowali Polaków [...] oraz ci, którzy przeciwstawiali się bestialskiej Rosji – podkreślił.

Wicepremier: PiS nie musi nas do niczego wzywać

O inicjatywę PiS został spytany przez dziennikarzy wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Rząd nie musi być do niczego przez pana Czarnka wzywany – odparł.

Wskazał też, że to za czasów obecnej koalicji rządzącej, sejm ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP.

Przeczytaj też: Rocznica „krwawej niedzieli”. Wicepremier: Polska i Ukraina potrzebują otwartości i zrozumienia

Spór o gloryfikację UPA

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia „krwawą niedzielę” – punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.

W trakcie całej rzezi wołyńskiej z rąk członków UPA i OUN, a także ukraińskich cywilów, zginęło zginęło od 40 do 60 tys. Polaków, a niektóre szacunki mówią nawet o ponad 100 tys. ofiar śmiertelnych. Z kolei w akcjach odwetowych polskiego podziemia oraz samoobrony zginęło od kilku do kilkunastu tysięcy Ukraińców.

Ocena tych wydarzeń jest główną osią sporu między Polską a Ukrainą. Niektórzy ukraińscy politycy i historycy uznają, że odpowiedzialność ponosiły obie strony. Na Ukrainie OUN i UPA bywają postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz oporu przeciw ZSRR.

Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce. W reakcji prezydent Karol Nawrocki w czerwcu odebrał mu Order Orła Białego. Napięcia wzrosły, gdy Wołodymyr Zełenski poinformował, że nie weźmie udziału w organizowanej w Gdańsku Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy. 

1 lipca Parlament Ukrainy zagłosował za projektem Wołodymyra Zełenskiego, który zakłada utworzenie Panteonu NarodowegoJeden z inicjatorów projektu powiedział, że przywódca UPA Stepan Bandera „bez wątpienia może być w Panteonie”.

W środę 8 lipca Parlament Europejski nazwał decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA” „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją”. Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki spotkał się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem. Spotkanie miało być „konstruktywne”, ale nie przyniosło porozumienia.