Ukraina zaatakowała rosyjską rafinerię ropy naftowej w Syzraniu

Jednostki Sił Obrony Ukrainy przeprowadziły ostatniej nocy atak na rafinerię ropy naftowej w Syzraniu w obwodzie samarskim. Na południowym wschodzie europejskiej części Rosji, uderzono również w 10 tankowców z floty cieni – poinformował w niedzielę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w komunikatorze Telegram.

„W nocy z 11 na 12 lipca przeprowadzono atak na rafinerię w Syzraniu w obwodzie samarskim Federacji Rosyjskiej. Na terenie zakładu odnotowano wybuchy i pożar. Skala wyrządzonych szkód oraz skutki ataku są obecnie ustalane” – napisał Sztab Generalny.

Według wojska rafineria ropy naftowej w Syzraniu jest jednym z największych zakładów rafineryjnych w obwodzie samarskim. Projektowa moc przerobowa zakładu wynosi około 8,5 mln ton ropy naftowej rocznie. Zakład produkuje benzyny samochodowe, olej napędowy, paliwo lotnicze oraz inne produkty naftowe, wykorzystywane między innymi do zaspokajania potrzeb rosyjskich sił zbrojnych.

Sztab Generalny dodał, że na Morzu Azowskim trafiono 10 rosyjskich tankowców oraz cztery promy. Tankowce służą do transportu rosyjskiej ropy naftowej i produktów ropopochodnych z pominięciem międzynarodowych sankcji, natomiast promy zapewniają logistykę wojskową oraz transport ładunków na potrzeby armii rosyjskiej.

Dowódca Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) ukraińskiej armii major Robert „Madiar” Browdi powiadomił, że w ciągu tygodnia SBS uderzyły w 90 rosyjskich statków.

Ukraina uderza w rosyjskie rafinerie. W kraju trwa niedobór paliw

Ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę paliwową przyczyniły się do pojawienia się niedoborów paliw w tym kraju. Portal Radio Swoboda podał w sobotę, że w niektórych regionach Rosji władze angażują nauczycieli i urzędników do dyżurowania na stacjach paliw. Ich zadaniem ma być uspokajanie kierowców i pilnowanie porządku w kolejkach.

Polecamy: Kryzys paliwowy w Rosji coraz większy. Bójki na stacjach, „pomoc humanitarna" z Kazachstanu

W położonym nad morzami Czarnym i Azowskim Kraju Krasnodarskim do dyżurowania na stacjach benzynowych zostali skierowani przebywający obecnie na wakacyjnych urlopach nauczyciele. W innych regionach do podobnych zadań angażowani są urzędnicy i członkowie organizacji społecznych – podał portal.

Oficjalnie władze regionalne zaprzeczają, by nauczyciele byli zmuszani do takich dyżurów. W rozmowie z portalem Żywaja Kubań przedstawiciele administracji zapewnili, że zgłaszają się wyłącznie mężczyźni i robią to dobrowolnie.

Jak podał portal Nowaja Gazieta Jewropa, od 1 maja w serwisie Telegram opublikowano ponad 6,6 tys. postów i blisko 40 tys. komentarzy dotyczących kryzysu paliwowego. Najwięcej dyskusji dotyczy anektowanego przez Rosję Krymu, a także Moskwy, Kraju Krasnodarskiego, obwodów rostowskiego i moskiewskiego oraz okupowanych terenów Ukrainy.

W odpowiedzi na niedobory paliw Moskwa zakazała eksportu benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego. Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiedział rozpoczęcie importu paliw oraz zwiększenie produkcji. Jak podaje agencja Reuters, krajowa produkcja zaspokaja obecnie jedynie około 65 proc. bieżącego zapotrzebowania.

Polecamy: Na „stacji benzynowej udającej państwo” zaczyna brakować paliwa. Tak Ukraina trafia Rosję

Źródło: PAP