Minister Krzysztof Gawkowski o podatku cyfrowym: działanie, które naśladujemy po Trumpie

Minister cyfryzacji zapowiada, że projekt podatku cyfrowego zostanie opublikowany jeszcze w lipcu. Krzysztof Gawkowski zapewnia, że nie jest to danina antyamerykańska, a on sam spotka się w jej sprawie z ambasadorem USA Tomem Rose.

Projekt zostanie ujawniony w lipcu na pewno. (...) Zostanie ogłoszony na stronach. My już przedstawiliśmy ten projekt kilka miesięcy temu. On był dopracowany, realizowany w ramach zespołów prawnych, konsultowany wielokrotnie, ale zostanie przedstawiony. Chcemy też być uczciwi w stosunku do partnerów w rządzie, z którymi rozmawiamy, żeby wszyscy wiedzieli, o czym mówimy – mówił wicepremier na antenie RMF FM.

Dodał, że takie podatki już obowiązują w Wielkiej Brytanii, Francji, Austrii i we Włoszech. Korporacje i instytucje powinny więc płacić podobną daninę w Polsce. Wyjaśnił też, że firmy, które inwestują w Polsce, będą mogły odpisywać te kwoty od podatku cyfrowego.

– Jeżeli ktoś inwestuje w kompetencje cyfrowe, w szkoły, w nowe fabryki, tworzy na przykład 5 tys. miejsc pracy, to ja mówię: no nareszcie. To jest działanie, które naśladujemy po Trumpie – tłumaczył.

Dodał też, że nie jest to działanie antyamerykańskie. – To nie jest podatek antyamerykański, to jest podatek sprawiedliwościowy od wielkich platform, które zarabiają na polskich użytkownikach i mają obowiązek płacić podatki – mówił wicepremier i minister cyfryzacji. To jest podatek przeciwko wielkim platformom – stwierdził. Zwłaszcza że najwięcej przychodów ma pochodzić z firm azjatyckich, a nie amerykańskich. Będzie też o tym mówił ambasadorowi USA Tomowi Rose, z którym spotka się w czwartek.

Jednocześnie wicepremier Gawkowski przyznał, że w rządzie nie ma jednomyślności w sprawie tej daniny. – Kilku ministrów zgłasza taką obawę, czy na pewno nie będzie tak, że gdzieś się pogorszą relacje polsko-amerykańskie – stwierdził.

Źródło: PAP/RMF FM