Ceny ropy dalej rosną. „Rynki pospieszyły się z nadziejami na pokój”
Po kolejnej wymianie ognia na linii USA-Iran ceny ropy wzmacniają wzrosty. „Rynki pospieszyły się z nadziejami na odnowienie pokoju na Bliskim Wschodzie” – mówi ekspert. Tymczasem zapasy ropy w USA są na najniższym poziomie od lat.

O godz. 8.40 baryłka West Texas Intermediate kosztuje 85,80 dolarów po wzroście o 1,6 proc. Tymczasem ropa Brent jest wyceniana na 93,25 dolarów za baryłkę, drożejąc o 2,8 proc. W trakcie poprzedniej sesji jej cena wzrosła o prawie 8 proc.
Po weekendowej „ciszy” na Bliskim Wschodzie nie ma już śladu. Po wcześniejszych uderzeniach w nocy ze środy na czwartek Dowództwo Centralne USA poinformowało o „zmasowanej fali uderzeń” na cele w Iranie. Ataki były odwetem za uderzenia na amerykańskie bazy.
W odpowiedzi Irański Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział „kontynuowanie oporu” i ogłosił własne ataki.
– Rynki pospieszyły się z nadziejami na odnowienie pokoju na Bliskim Wschodzie. Wciąż obserwujemy spadek przepływów w Zatoce Perskiej i zacieśnianie się sytuacji na globalnych rynkach energii – mówi Bart Melek, globalny szef ds. strategii surowcowej w TD Securities.
Zapasy ropy w USA najniższe od lat
Tymczasem z oficjalnych danych wynika, że zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych są na najniższym poziomie od 2018 r. Po spadku o 7,2 mln baryłek w ubiegłym tygodniu rezerwy liczą niecałe 405 mln baryłek.
– Większy niż oczekiwano spadek zapasów ropy w USA i ich poziom – zbliżający się do 400 mln baryłek – prawdopodobnie przyciągną obecnie większą uwagę rynków – ocenia Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.
Analitycy wskazują też, że amerykańskie zapasy ropy w Strategicznych Rezerwach Ropy Naftowej są obecnie na najniższym poziomie od 1983 r.
Źródło: PAP, XYZ