Europejskie firmy motoryzacyjne stawiają na obronność
Europejski system motoryzacyjny ma coraz większe problemy. Firmy szukają więc nowego silnika wzrostu. Może nim być obronność.

Państwa Unii Europejskiej zwiększają wydatki na obronność, tymczasem europejska motoryzacja ma coraz większe problemy. Spada sprzedaż na największym rynku świata – w Chinach, a i w Europie chińskie marki podgryzają lokalnych producentów.
Branża motoryzacyjna, która odpowiada za 7 proc. unijnego PKB, z wykwalifikowaną kadrą i rozbudowaną bazą produkcyjną patrzy więc w stronę sektora obronnościowego.
Transformacja europejskiej motoryzacji w kierunku elektromobilności stawia przed wieloma polskimi producentami części do samochodów napędzanych silnikami spalinowymi pytanie o dalszy kierunek rozwoju. Dual-use, czyli technologie podwójnego zastosowania, to jedna z realnych odpowiedzi – i coraz więcej sygnałów z rynku wskazuje, że nie jest to odpowiedź marginalna. Nieprzypadkowo rośnie liczba firm motoryzacyjnych podejmujących współpracę z sektorem obronnym. Kompetencje wypracowane w cywilnej motoryzacji – normy jakościowe, doświadczenie w produkcji seryjnej, automatyzacja, praca w reżimach certyfikacyjnych – to fundamenty zbliżone do tych, na których opiera się produkcja na potrzeby obronności. Dual-use to jedna z kilku możliwych ścieżek transformacji, jej przewagą jest jednak strukturalny, wieloletni charakter popytu obronnego, co daje firmom większą przewidywalność zamówień – mówi Przemysław Szywacz, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego, lider doradztwa dla sektora motoryzacyjnego w KPMG w Polsce.
Pierwsze firmy wchodzą w taką współpracę
Z raportu KPMG i PZMG wynika, że dzięki infrastrukturze branży motoryzacyjnej współpraca z sektorem obronnościowym może dotyczyć choćby logistyki wojskowej. Do tego polskie firmy motoryzacyjne, dzięki mechanizmowi local content, mają preferencyjną pozycję przy przetargach zbrojeniowych.
Już pierwsze firmy z tej branży wchodzą w takie technologie. A te, które dopiero rozważają dywersyfikację produkcji, mogą liczyć na wsparcie.
– W transformacji przemysłu motoryzacyjnego w kierunku dual-use, poza dużymi programami finansowania z budżetów UE i NATO, na gruncie polskim ważną rolę może odegrać Program Rozwoju Inwestycji w Polskiej Gospodarce do 2035 roku – nowy instrument wsparcia o wartości 4,5 mld zł, następca programu grantowego funkcjonującego od 2011 r. Program wskazuje przemysł obronny jako sektor strategiczny, a projekty z tego obszaru mogą trafiać do najbardziej uprzywilejowanej kategorii – „kluczowej inwestycji sektorowej i technologicznej" – z niższymi progami wejścia niż standardowe inwestycje rozwojowe. Istotny jest też mechanizm wskaźników jakościowych, przekładający się na wysokość dotacji. Z zapowiedzi towarzyszących programowi wynika, że podmioty posiadające udokumentowaną współpracę kontraktową z firmami z sektora obronnego mogą liczyć na dodatkowe punkty. Dla firmy motoryzacyjnej realizującej lub planującej takie kontrakty oznacza to szansę na wyższy poziom dotacji niż przy projekcie czysto cywilnym o porównywalnej skali – mówi Przemysław Szywacz, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego, lider doradztwa dla sektora motoryzacyjnego w KPMG w Polsce.
Chińscy producenci stają się coraz bardziej widoczni w Polsce
Z raportu KPMG oraz Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w pierwszym półroczu br. zarejestrowano w Polsce 26,7 tys. hybryd plug-in. To wzrost aż o 97,3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To efekt choćby zakończenia dopłat do samochodów elektrycznych. Do tego część modeli PHEV spełnia taki limit emisji, który pozwala zastosować wyższy pułap odpisów amortyzacyjnych w wysokości 150 tys. zł.
Polacy przyzwyczaili się też do chińskich aut. W gronie 10 najlepiej sprzedających się marek popularnych są już dwie z Chin. – Drugie półrocze 2026 roku zamknęliśmy liczbą 312 033 szt. rejestracji samochodów osobowych, co oznacza blisko 10 proc. wzrost w porównaniu do pierwszego półrocza ubiegłego roku. Jeszcze lepszy wynik – bo blisko 20 proc. wzrost i 58 877 tys. osiągnęły samochody użytkowe. Bardzo dobrze na tym tle prezentują się rejestracje pojazdów ciężkich pow. 16 t. Wzrost w tym segmencie wyniósł 26,2 proc., z liczbą 17 215 zarejestrowanych sztuk. Najbardziej spektakularny, bo 78 proc. wzrost odnotowały jednak autobusy, których na naszych drogach pojawiło się 2 136 szt. Wzrosty, choć już nie tak wyraźne, odnotowały także segmenty naczep i przyczep – 11 359 szt. oraz motocykli – 44,6 proc., motorowerów – 9,7 proc. z odpowiednio 34 820 i 8537 zarejestrowanymi sztukami. Warto podkreślić bardzo dynamicznie rosnące rejestracje marek chińskich. Wzrost w pierwszej połowie roku wyniósł 138,3 proc. Oznacza to, że ich udział w rejestracjach w pierwszej połowie 2025 roku wyniósł 5,82 proc., podczas gdy w pierwszej połowie br. był już na poziomie 12,69 proc. Chińskie firmy radzą sobie także bardzo dobrze w segmencie pojazdów elektrycznych, bo udział marek chińskich w ogólnej liczbie zarejestrowanych BEV wynosi 20 proc. – mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
– Warto podkreślić bardzo dynamicznie rosnące rejestracje marek chińskich. Wzrost w pierwszej połowie roku wyniósł 138,3 proc. Oznacza to, że ich udział w rejestracjach w pierwszej połowie 2025 roku wyniósł 5,82 proc., podczas gdy w pierwszej połowie br. był już na poziomie 12,69 proc. Chińskie firmy radzą sobie także bardzo dobrze w segmencie pojazdów elektrycznych, bo udział marek chińskich w ogólnej liczbie zarejestrowanych BEV wynosi 20 proc. – podsumowuje Faryś.