Chiński robot w porcie Marynarki Wojennej. Wiceszef MON: komuś ostrożności zabrakło
Na kanałach społecznościowych Marynarki Wojennej pojawił się chiński robot. Maszyna stoi w porcie i zachęca do oglądania parady okrętów. Filmik wywołał burzę, a komentatorzy twierdzili, że to może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Głos w tej sprawie zabrał wiceszef MON Cezary Tomczyk.

– Do każdej tego typu sprawy należy przyłożyć dużą uwagę – mówił wiceminister obrony. – Nie sądzę, żeby akurat w tym przypadku coś się tam bardzo złego wydarzyło, natomiast komuś ostrożności ewidentnie zabrakło. Tak mi się wydaje – dodał.
Burza w sieci wybuchła po tym, jak Edward Warchocki, czyli chiński humanoidalny robot Unitree G1, pojawił się w porcie Marynarki Wojennej i zachęcał do oglądania parady okrętów wojennych 15 sierpnia 2026 r. Nagranie trafiło też na platformy społecznościowe MW.
Internauci ostro skrytykowali filmik. Przypominali, że robot może szpiegować dla Chin, a do tego od lutego 2026 r. obowiązuje zakaz wjazdu chińskich samochodów do jednostek wojskowych. Nagranie po kilku godzinach zniknęło z sieci.
Tomczyk: staranność musi być na każdym poziomie
Tomczyk tłumaczył, że twórcy materiału nie chcieli zagrozić bezpieczeństwu kraju. – Pewnie rzecznik podjął taką decyzję po to, żeby tę sprawę pokazać w internecie i budować taki dobry obraz Wojska Polskiego czy polskich marynarzy – mówił. Stwierdził też, że są „sprawy dużo poważniejsze, które wiążą się z tym, co dzisiaj strona chińska, czy inne kraje mogą przedsięwziąć przeciwko Polsce". – To nie jest przypadek, że część samochodów różnych marek nie może wjeżdżać na teren jednostek wojskowych, albo nie powinna. Wynika to z obiektywnych względów – wyjaśnił. – Po prostu ta staranność musi być dochowana na każdym poziomie, również na poziomie rzecznika prasowego marynarki – podsumował.
Edward Warchocki pojawił się wcześniej w Sejmie na zaproszenie Konfederacji. Partia chciała pokazać, że polskie prawo nie jest dostosowane do ery robotów. Był też w różnych resortach i instytucjach publicznych. Uczestniczył też w imprezie, organizowanej przez chińską ambasadę.
Sam producent robota – Unitree – trafił w 2026 na czarną listę Pentagonu. Firmę uznano za potencjalnego producenta produktów podwójnego zastosowania ze względu na powiązania z chińskim przemysłem obronnym.
Źródło: PAP