Chrzest ORP Wicher. Prezydent: ten program był impulsem dla polskiego przemysłu stoczniowego

Prezydent i premier wzięli udział w ceremonii chrztu ORP Wicher. To pierwsza z zamówionych trzech fregat programu Miecznik.

– Wszyscy jesteśmy co do tego zgodni, że dzisiaj dokonuje się rzecz wyjątkowa i pewien przełom – mówił prezydent Karol Nawrocki. Jak zaznaczył, projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku". – ORP Wicher jest i będzie w kolejnych latach wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej, ale (...) ten program był impulsem dla polskiego przemysłu stoczniowego. Przy dobrze skalibrowanych możliwościach finansów publicznych, przy mocnym polskim budżecie udało się stworzyć projekt, który jest wyznacznikiem na kolejne lata i dekady – dodał.

Przypomniał, że program Miecznik odbywa się z „zachowaniem kontroli nad kwestiami inżynieryjnymi, nad logistyką, możliwościami projektowymi i integracji tutaj w Polsce". – To jest wielkim osiągnięciem tego programu, który powinien wyznaczać kolejne ścieżki dla rozwoju polskich Sił Zbrojnych – mówił.

Wskazał też na to, że polska Marynarka Wojenna była przez lata traktowana po macoszemu. – Niestety, musimy to przyznać wszyscy jako klasa polityczna, jak po roku 1989 przez wiele lat i dekad Marynarka Wojenna była niedoinwestowana, zapominano o tym rodzaju sił zbrojnych – wyjaśniał.

Prezydent: ulegliśmy przekonaniu, że Bałtyk to wewnętrzne morze NATO

Karol Nawrocki mówił, by „w tym momencie geopolitycznym, strategicznym, w momencie wojennym, w którym się znaleźliśmy za naszą wschodnią granicą, ale także w momencie wojny hybrydowej", nie ulegać przekonaniu, „że Morze Bałtyckie jest wewnętrznym akwenem Sojuszu Północnoatlantyckiego".

Chcę wszystkich państwa zapewnić, że choć tak wynika z kartografii, z analizy map, to tak w istocie do końca nie jest – mówił. Wyliczył potem zagrożenia – rosyjską flotę, jednostki „floty cienia", obwód królewiecki i wojnę hybrydową. – Polski marynarz, polski żołnierz, polskie siły specjalne zawsze będą walczyć o piękne polskie Morze Bałtyckie, które jest nasze i które dzielimy z naszymi sojusznikami ze Skandynawii i z państw bałtyckich – mówił prezydent.

Zapewnił też, że niezależnie od wyników wyborów w 2027 r. zadba o to, by „projekt Miecznik doszedł do swojego szczęśliwego końca i aby trzy wielozadaniowe fregaty strzegły polskiego morza".

Premier: niech żaden wróg nie ośmieli się nawet pomyśleć o ataku na Polskę

– Bałtyk jest polskim morzem, a Polska staje się morską potęgą na Bałtyku, krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości nie tylko swojej, ale całego regionu Europy – mówił podczas ceremonii premier Donald Tusk.

Stal, działa, silniki, nowoczesne technologie, najlepsze radary ważą tysiąc razy więcej i znaczą tysiąc razy więcej niż slogany i polityczne hasła – dodał. Przypomniał, że program powstał ponad podziałami politycznymi. – Tu w Gdyni, w Trójmieście, nad polskim morzem, gdzie uczyliśmy Polskę i cały świat solidarności, wspólnej odpowiedzialności za cały naród i za naszą przyszłość, to jest najlepsze miejsce, żeby jeszcze raz podkreślić: ORP Wicher, Tarcza Wschód, budowana przez nas armia dronów – to wszystko jest możliwe dzięki temu, że w sprawach bezpieczeństwa naszej Ojczyzny nie może być kłótni – zaznaczył Tusk.

Trzeba było wysiłku także moich następców i trzeba wysiłków tego rządu. I będzie trzeba wysiłków przyszłych rządów, niezależnie od politycznej proweniencji, żeby Wicher, Burza, Huragan już na morzu mogły pełnić swoją straż – stwierdził. – Niech żaden wróg nie ośmieli się nawet pomyśleć o ataku na Polskę. I my wiemy, że tak będzie, że nikt nie ośmieli się zaatakować Polski, jeśli wytrzymamy jako naród w tym wielkim wysiłku finansowym, jako władze polityczne w tej solidarności i zjednoczeniu na rzecz bezpieczeństwa – dodał.

Żartował też, zwracając się do prezydenta, że nie zawsze się zdarza, by obaj Gdańszczanie jednocześnie oddawali hołd Gdyni.

Wiceszefowa MON: będziemy budować fregaty dla sojuszników

Wiceminister MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przypomniała, że program Miecznik to efekt starań kilku różnych opcji politycznych – od pierwszego gabinetu Donalda Tuska, przez rząd PiS, aż po obecny. – Jeżeli ktoś w ostatnich latach miał wątpliwości, czy dbamy o Marynarkę Wojenną, to myślę, że dziś już tej wątpliwości nie ma – stwierdziła. Przypomniała też, że wybrano szwedzkie okręty podwodne w programie Orka oraz zamówiono m.in. okręty ratownicze.

Dodała, że rozmawiała z brytyjskim wiceministrem obrony lordem Vernonem Coakerem o przyszłości programu fregat. Zapowiedziała, że po zakończeniu budowy ostatniej jednostki dla polskiej MW, w halach w gdyńskiej stoczni będą powstawać okręty dla sojuszników.

Miecznik to największy program modernizacyjny MW

Program Miecznik to największy program modernizacyjny Marynarki Wojennej. Trzy fregaty – ORP Wicher, ORP Burza i ORP Huragan – mają zastąpić przestarzałe okręty Oliver Hazard Perry. Mieczniki to nowoczesne jednostki oparte o brytyjski projekt Arrowhead 140, zmodyfikowany przez polskie wojsko. Buduje je konsorcjum, zarządzane przez PGZ przy współpracy m.in. z brytyjskim koncernem zbrojeniowym Babcock.

Jednym z ich głównych zadań będzie obrona przeciwlotnicza. Dlatego zostaną uzbrojone w brytyjskie pociski CAMM i CAMM-ER. Będą także miały na wyposażeniu pociski przeciwokrętowe o zasięgu powyżej 200 km oraz armaty o zasięgu 40 km. Mieczniki mają zabezpieczać szlaki żeglugowe i infrastrukturę energetyczną oraz służyć w Stałych Zespołach Okrętów NATO.

Umowę na ich budowę podpisano w 2021 r. Jej wartość wynosiła 8 mld zł. Jednak na koniec 2023 r. podpisano do niej aneksy zwiększające wartość kontraktu do 15 mld zł.

Trzy fregaty zastąpią wysłużone amerykańskie jednostki Oliver Hazard Perry – ORP Kościuszko i ORP Pułaski. Weszły one do służby w US Navy w 1980 r., a na początku XXI wieku Amerykanie przekazali je naszej Marynarce Wojennej.