Są najnowsze dane o inflacji w lipcu. Ceny poszły w górę
Inflacja w lipcu 2026 r. wyniosła 3 proc. w ujęciu rocznym – wynika z finalnego odczytu Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Oznacza to wzrost względem czerwcowego odczytu, który wyniósł 2,5 proc.

Ceny usług wzrosły w lipcu o 5,5 proc., a towarów o 2 proc. – podał GUS. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,8 proc. (w tym usług o 1,4 proc. i towarów o 0,6 proc.).
We wstępnych odczycie na koniec lipca GUS podał, że inflacja w ubiegłym miesiącu wynosiła 3 proc. rok do roku i 0,8 proc. miesiąc do miesiąca.
GUS podał także, w lipcu w porównaniu z czerwcem 2026 r. największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie:
- transportu (o 7,4 proc.),
- rekreacji, sportu i kultury (o 3,6 proc.),
- informacji i komunikacji (o 1,6 proc.).
Wyższe ceny w tych kategoriach podwyższyły wskaźnik inflacji odpowiednio o 0,73 pkt. proc., 0,23 pkt. proc. i 0,08 pkt. proc.
W lipcu zanotowano z kolei niższe ceny w zakresie żywności i napojów bezalkoholowych (o 0,8 proc.), odzieży i obuwia (o 4,1 proc.) oraz higieny osobistej, ochrony socjalnej oraz pozostałych towarów i usług (o 0,4 proc.). One pociągnęły wskaźnik inflacji w dół odpowiednio o 0,20 pkt. proc., 0,15 pkt. proc. i 0,02 pkt. proc.
Co dalej ze stopami procentowymi?
Zdaniem Andrzeja Gwiżdża, analityka platformy inwestycyjnej Portu, za wzrost inflacji w lipcu odpowiada przede wszystkim wygaśnięcie programu CPN i gwałtowne odbicie cen paliw.
„Bez tego efektu presja cenowa w gospodarce pozostaje umiarkowana, choć szybko rosnące ceny usług wciąż utrzymują inflację bazową na podwyższonym poziomie. Pełne dane GUS potwierdzają ten obraz. Ceny usług rosną obecnie znacznie szybciej niż ceny towarów" – wskazał analityk.
Jego zdaniem z perspektywy czasu prawdopodobnie okaże się, że czerwiec był lokalnym dołkiem inflacji, a do końca roku wskaźnik CPI będzie utrzymywać się powyżej 3 proc. proc. Ryzykiem pozostają ceny ropy.
„Powrót programu CPN obniżyłby inflację, ale odbyłby się kosztem i tak już napiętego budżetu. W naszej ocenie RPP nie zdecyduje się w tym roku na kolejne obniżki stóp procentowych, a stopa referencyjna pozostanie na poziomie 3,75 proc.” – skomentował Andrzej Gwiżdż.
Przypomnijmy, że w lipcowej projekcji makroekonomicznej ekonomiści Narodowego Banku Polskiego (NBP) zaktualizowali prognozy dotyczące średniorocznego tempa wzrostu cen konsumentów, które ma wynieść 2,9 proc. Wcześniej spodziewali się dynamiki na poziomie 2,4 proc.
Rada Polityki Pieniężnej z kolei na lipcowym posiedzeniu utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Po tej decyzji prezes NBP Adam Glapiński wskazał, że zdaniem Rady obecny poziom stóp procentowych jest dobry i nie ma żadnego powodu, aby go zmieniać.