Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś. Opublikował zdjęcie z Grodna

Andrzej Poczobut we wtorek przekroczył polsko-białoruską granicę przez przejście w Bobrownikach. Po godz. 14 opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z Grodna. Dziennikarz już po uwolnieniu z kolonii karnej deklarował, że zamierza wrócić na Białoruś.

We wtorek około godz. 14 czasu polskiego Poczobut zamieścił na Facebooku swoje zdjęcie wykonane na tle mostu w Grodnie. Fotografię opatrzył krótkim podpisem: „Nad Niemnem”.

Dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi wielokrotnie podkreślał wcześniej, że właśnie w Grodnie znajduje się jego dom. Zapowiadał również, że chce wrócić na Białoruś, mimo ryzyka związanego ze swoją działalnością.


Andrzej Poczobut został uwolniony w kwietniu

Poczobut został zwolniony z kolonii karnej 28 kwietnia 2026 r. Wcześniej odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Białoruski sąd skazał go m.in. za „podżeganie do nienawiści” oraz „wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu”.
Organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego.

Polskie władze od początku wskazywały na bezpodstawność zarzutów i polityczny charakter procesu. Warszawa wielokrotnie domagała się uwolnienia dziennikarza i podejmowała jego sprawę w kontaktach z Mińskiem.

Przez lata los Poczobuta pozostawał jednym z najważniejszych tematów w relacjach polsko-białoruskich. W Białymstoku regularnie organizowano również akcje solidarności z nim oraz innymi więźniami politycznymi na Białorusi.

Uwolnienie podczas wymiany więźniów

Poczobut odzyskał wolność podczas wymiany więźniów między Białorusią a Polską. Doszło do niej w okresie ożywienia kontaktów Mińska z Waszyngtonem.

Jego uwolnienie było efektem wieloletnich zabiegów dyplomatycznych oraz międzynarodowej operacji, w którą – według przekazanych informacji – zaangażowane były służby kilku państw, w tym Polski, Stanów Zjednoczonych, Mołdawii i Rumunii.

Już po odzyskaniu wolności Poczobut zapowiadał, że zamierza wrócić na Białoruś. Początkowo mówił w tym kontekście o zjeździe Związku Polaków na Białorusi, planowanym na połowę września.

Zjazd Związku Polaków przełożony na 2027 rok

W minioną sobotę Rada Naczelna ZPB zdecydowała jednak o przesunięciu zjazdu o pół roku. Nowy termin wyznaczono na marzec 2027 r.

Prezes Związku Andżelika Borys tłumaczyła, że decyzja została podjęta ze względów bezpieczeństwa. ZPB od 2005 r. nie jest uznawany przez władze Alaksandra Łukaszenki, a jego działacze mogą być narażeni na zarzuty karne.

Borys zapowiedziała również działania mające doprowadzić do tego, by organizacja ponownie mogła legalnie funkcjonować na Białorusi.

Mimo przełożenia zjazdu Poczobut podtrzymał deklarację, że jeszcze w tym tygodniu pojedzie na Białoruś.

– Proszę sobie wyobrazić, ile sił Polska oddała na wsparcie mniejszości polskiej na Białorusi, ile sił oddano na wspieranie Związku Polaków na Białorusi w ciągu tych wszystkich lat. Ja tam jadę nie z motywów osobistych. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia i chcę, by ta sprawa funkcjonowała, by Związek się rozwijał – mówił w sobotę dziennikarzom w Białymstoku.

Poczobut po wyjściu z więzienia

Po uwolnieniu Poczobut ponownie zaangażował się w działalność publiczną. Wielokrotnie wypowiadał się także w mediach na temat sytuacji na Białorusi.

Opowiadał również o warunkach, w jakich był przetrzymywany. Jak relacjonował, większość czasu spędzał w odosobnieniu. Mówił też o presji psychicznej i „próbach złamania”.

Podkreślał, że więźniowie polityczni są w białoruskich zakładach karnych traktowani gorzej niż osoby skazane za przestępstwa kryminalne.

W listopadzie 2025 r. prezydent Karol Nawrocki odznaczył Andrzeja Poczobuta Orderem Orła Białego, najwyższym polskim odznaczeniem państwowym.

Według informacji „Gazety Wyborczej” dziennikarz planuje pozostać na Białorusi przez około tydzień. Następnie ma udać się do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie planowane są jego spotkania z politykami i przedstawicielami Polonii. Później ma wrócić do Polski.

Źródło: PAP