Atrakcyjna cena, a potem kolejne dopłaty. UOKiK wszczął postępowania wobec Holiday Park & Resort
Prezes UOKiK wszczął dwa postępowania wobec Holiday Park & Resort. Chodzi zarówno o prezentowanie cen i opłat, jak i o zapisy, które pozwalają zmieniać warunki dokonanych rezerwacji.

– Najpierw bardzo atrakcyjna oferta, potem kolejne obowiązkowe opłaty, a na końcu niespodziewany rachunek za media – tak nie powinno wyglądać informowanie o cenie. Konsument nie może być zmuszany do obliczania pełnego kosztu pobytu z kawałków informacji rozsianych po kolejnych etapach rezerwacji. Jeszcze przed jej dokonaniem powinien wiedzieć, za co zapłaci i jak będą rozliczane wszystkie koszty. Ma również prawo oczekiwać, że raz ustalone warunki umowy nie zostaną później zmienione bez jego wyraźnej zgody – tłumaczy prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Zarzuty UOKiK dla Legimi. Dodatkowe opłaty za książki i niejasne zasady darmowego okresu próbnego
Urząd wyjaśnia, jak działała strona firmy. Jeśli trzy osoby rezerwowały dziewięcioosobowy domek z ogródkiem na siedem nocy, to na początku widziały stawkę jedynie 88,78 zł za noc za osobę. System nie wymagał też podania rzeczywistej liczby gości – dla domku przyjmował maksymalne obłożenie. Nie pokazywał więc rzeczywistego kosztu. Potem dochodziły dodatkowe, obowiązkowe opłaty – 249,99 zł za przygotowanie i posprzątanie domku przed pobytem oraz 413 zł za ogródek – po 59 zł za każdy z siedmiu dni. To, jak tłumaczy urząd, razem 662,99 zł dodatkowych, obowiązkowych kosztów.
Dopiero wtedy pojawiała się łączna cena 6255,99 zł. Większą czcionką zapisywano jednak na stronie wartość stawki za osobę, umieszczoną powyżej całkowitej ceny i wyróżnioną specjalnym kolorem.
Dodatkowe opłaty dla klientów
Zdaniem urzędu firma automatycznie doliczała opłatę za przygotowanie obiektu, z której nie można było zrezygnować. Mimo że w formularzu przedstawiano ją jako wybrane „ulepszenie”, regulamin uznawał ją za obowiązkową i odpłatną.
A to nie koniec dodatkowych opłat. Pod koniec rezerwacji konsument dostawał też informację, że kwota do zapłaty nie obejmuje kaucji w wysokości 899 zł i opłaty eksploatacyjnej. W sezonie letnim opłata ta wynosi 4,99 zł za osobę dziennie. Kaucję można odzyskać, ale zwiększa ona kwotę, którą trzeba było zapłacić z góry.
Przy wymeldowaniu dochodzą dodatkowe opłaty – za prąd, gaz czy wodę i ścieki. O nich klienci nie są informowani podczas rezerwowania domków. Ludzie skarżyli się do UOKiK, że przy sześciodniowych pobytach opłaty te mogły nawet przekroczyć 200 zł. Urząd ustalił, że kaucja razem z opłatą eksploatacyjną i mediami przekraczały nawet 1000 zł. Czasem też stanowiły ponad połowę kosztów pobytu.
Zdaniem urzędu takie ujawnianie ceny po kawałku może oznaczać stosowanie praktyki „drip pricing”. To sytuacja, gdy konsument widzi atrakcyjną stawkę, która potem idzie w górę wraz z kolejnymi etapami rezerwacji. To utrudnia porównanie ofert i ocenę rzeczywistych kosztów.
Firma mogła też modyfikować warunki rezerwacji
Drugie postępowanie UOKiK dotyczy postanowień, które pozwalają firmie Holiday Park & Resort zmieniać regulaminy. Wcześniej zastrzegała ona, że nowe warunki mogą wejść w życie po ich opublikowaniu na stronie i upływie 14 dni. Aktualny regulamin pozwala spółce modyfikować warunki rezerwacji „z ważnej przyczyny”. Katalog tych przyczyn nie jest jednak zamknięty. Prezes urzędu sprawdzi więc, czy nieprecyzyjne i szerokie przesłanki nie dają firmie zbyt dużej swobody w zmianie umów.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, firmie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu za każdą z zakwestionowanych praktyk. Urząd może też nakazać zaprzestanie takiego procederu czy zakazać dalszego stosowania niedozwolonych praktyk i zapisów umów.